literatura | publicystyka

Premiery, premiery!

Ostatnio dużo się dzieje… Nie miałam nawet kiedy siąść, by naskrobać Wam kolejną notkę. Wybaczcie, już nadrabiam zaległości! Bo jest o czym opowiadać… Zakończyła się literacka przerwa, w minionym tygodniu premierę miały moje dwa świeżutkie i krwią pachnące opowiadania!

W środę zadebiutowałam na portalu HorrorReviews z opowiadaniem „Zła myśl”. Tekst powstał z okazji trwającej tam akcji „Listopad miesiącem Brama Stokera”. Liczba odsłon powoli dobiega do dwustu, opinie zbiera pozytywne, więc mam powody do radości.
Ta krótka historia opowiada dość futurystyczną wizję świata przyszłości… Świata, w którym żyją wampiry i ludzie… Cii, więcej nie powiem! Jeśli chcecie dowiedzieć się co też wymyśliłam – po prostu przeczytajcie! LINK
Natomiast w sobotę premierę miał inny tekst… Kilka miesięcy temu po raz pierwszy postanowiłam zmierzyć się z gatunkiem w Polsce jeszcze słabo znanym, ale coraz szybciej zyskującym na popularności: bizarro. Bizarro to dziwność. Dziwność bazująca na sarkazmie i czarnym humorze, czerpiąca pełnymi garściami z popkultury, nawiązująca do klasyków lub ich wyśmiewająca. Teksty bizarro są specyficzne, kontrowersyjne, często łamiące tematy tabu. Czasem mają wyjątkowe przesłanie, czasem służą wyłącznie dobrej zabawie. Mogą stanowić pastisz innych gatunków: kryminału, horroru, romansu… I myśląc o bizarro trzeba pamiętać o najważniejszym: nie chodzi wyłącznie o to, by szokować. Równie ważna jest jakość opowiadania.
Wszystko wskazuje na to, że udało mi się ze swoim tekstem w pełni trafić w bizarrowe klimaty… Ponieważ NiedobreLiterki przygarnęły je z radością! To najważniejsze polskie centrum bizarro, więc cieszę się piekielnie.
Opowiadanie „Dzieci to ja mam w dupie! – czyli gay fiction” znajdziecie tutaj: LINK. Od soboty doczekało się ponad osiemdziesięciu udostępnień na Facebook’u, więc chyba się podoba. Ale uprzedzam: jeśli nie masz poczucia humoru, nie umiesz podejść do życia i świata z dystansem, a tematy tabu dla Ciebie nie istnieją – nie czytaj tego.
To wszystko w kwestii ostatnich premier. Pozostańmy jeszcze jednak przez chwilę w temacie mojej twórczości. Ostatnio do mnie dotarło, że na blogu nigdy wprost nie pisałam o moich książkach – a może znajdą się tacy, którzy po lekturze powyższych tekstów zechcą sięgnąć po więcej. Stąd poniższa informacja.
Moje dwie książki można kupić m. in. bezpośrednio u mnie (najszybciej i najtaniej). Debiutancka: „Strach – zbiór opowiadań grozy” kosztuje 15 zł, natomiast „Bo śmierć to dopiero początek” 20 zł. Ponadto ostatnio można składać zamówienia na koszulkę reklamującą „Bo śmierć…” do czego także gorąco zachęcam. Jeśli jesteście zainteresowani – piszcie bezpośrednio do mnie, na sylwiavblach[at]gmail.com
I to na tyle, jeśli chodzi o moje poczynania czysto literackie. W tym momencie żegnam się z Wami, by ogarnąć się po weekendzie (oj, działo się: studia, interesujące laboratoria; koncert Luxtorpedy i ogień pod sceną; spacery po Poznaniu w przemiłym towarzystwie) i zabrać do obowiązków. 
Miłego dnia! I interesującej lektury, jeśli zechcecie sprawdzić powyższe linki!

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *