literatura | publicystyka

Afera w STMH!

Sensacja! Tego jeszcze nie było!


18 lutego roku pańskiego 2013 niejaką Sylwię B. widziano w okolicy akademików Politechniki Poznańskiej. Towarzyszyła jej niejaka Anna Ch. Ich błędne spojrzenia, trzęsące się ręce i niebezpiecznie szerokie uśmiechy świadczyły o tym, że to one są odpowiedzialne za tamtejszą Aferę. Po wielu śledztwach naszych wysłanników piekieł, niestety, nic nie zostało im udowodnione. A kotły ze smołą jak się grzały, tak się grzeją…


W miniony weekend śledztwo znów ruszyło! Wszystko za sprawą niejakiego Tomasza S., znanego ze strasznych zamiłowań. To właśnie jemu udało się nawiązać kontakt z Anną Ch. Jak udało się nam dowiedzieć ich spisek w imię miłości do straszności zyskał niezwykły kryptonim… STMH.


Dowiedzieliśmy się o tych niecnych knuciach w piątek i pełni nadziei ruszyliśmy na wywiad środowiskowy. Niestety, najlepsi kryptolodzy nie byli w stanie rozszyfrować tego kryptonimu. Padały różne propozycje, każda bardziej absurdalna. Stawiaj Tu Mi Hamak albo Stonoga To Moja Hulajnoga.


Praca w pocie czoła i wśród bulgotu wrzącej lawy nie przynosiła efektów. Nawet gdy szef mafii, której także zależało na rozwiązaniu sprawy (plotka głosi, że Sylwia B. sprzedała mu coś cennego i nie chce tego oddać), Mefisto L. zaczął przypiekać pięty swych pracowników rozżarzonymi węglami, efekty były niesatysfakcjonujące.


Sprawa wyjaśniła się w niedzielę. Wśród wystrzałów i zamieszania, Tomasz S. wdarł się do skrzynki i opublikował najtajniejsze spośród tajnych nagrania… Nagrania potwierdzające udział Sylwii B. w lutowej Aferze.


Póki co dziewczyna się ukrywa… Wiemy jednak, że to długo nie potrwa. Niech tylko się modli, żebyśmy my ją dopadli pierwsi, a nie Mefisto. Wszyscy wiedzą jakie perwersyjne zagrywki lubi mafia…




LINK DO SENSACYJNYCH NAGRAŃ!

6 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *