stylizacje | makijaż

outfit #20 – Bad dreams are made of me!

When I have to wake up early, I have a habit of choosing clothes the night before. This time I haven’t this comfort – weather changed completely and my summer outfit wasn’t good idea. So I had to take first things that I found in my wardrobe…

In situation like this I choose classical sets. Short skirt, t-shirt, first jacket I found – and I am ready to go! 😀 I was dreaming about this shirt since long time… But I was waiting on sales. Now, I have it since saturday and I think it looks great! „Bad dreams are made of me” – I love that! Lace skirt was easy decision – it’s my fav one and I take it always, when I haven’t time to combinate. It’s how I created this outfit. Do You like? 😉

Zwykle jeśli muszę wstać bardzo wcześnie (uczelnia i pobudki o szóstej…) to szykuję sobie ubrania dzień wcześniej. Niestety, w niedzielę ta taktyka zawiodła – mój leciutki letni zestaw w żaden sposób nie nadawał się na pochmurną i deszczową pogodę, jaką zobaczyłam za oknem. W tej sytuacji szybka kalkulacja zysków i strat – i wbijam w to, co pierwsze mi wpadnie w ręce 😀

Zwykle jest to klasyka, bo zawsze pasuje – lekka spódniczka i t-shirt. O wyborze t-shirta zadecydował fakt, że marzyłam o nim od dawna – i NARESZCIE udało mi się go dorwać na wyprzedaży 😀 Bad dreams are made of me – kocham! A koronkowa spódniczka? Cóż, to chyba moja ulubiona, więc wybór nie był trudny. Do tego lekki żakiet, proste buty, szalik i jestem gotowa w pięć minut. Podoba się? 😀

What I’m wearing:
t-shirt, H&M
jacket, no name
skirt: H&M
tights, no name
scarf, H&M
shoes, CCC
„bracelet”, SinSay
earrings, Restyle.pl
ring, no name
mat nail polish, Avon

16 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *