stylizacje | makijaż

Outfit #45 – The sacrament is you…

All in black. Just it. Sometimes the best outfits are the easiest.
I was waiting for my friend. In plans was photos. I was thinking half day what to wear. Suddenly I understood that I’m late. I dressed first what I found… and it was great. Lace skirt, black tights and jacket that I bought recently at sales. It’s so comfortable and warm… The best winter jacket I had in my life!
Now I’m ready for the winter 🙂
Tylko czerń. Po prostu. Czasem najlepsze zestawy wychodzą od niechcenia. 

Czekałam na wizytę przyjaciółki. W planach były zdjęcia, więc przez pół dnia myślałam co na siebie założyć. Zwyczajnie brakowało mi weny… I nagle do mnie dotarło, że jestem już spóźniona. Narzuciłam pierwsze co wpadło mi w ręce, spojrzałam w lustro… i to było to! Koronkowa spódniczka, czarne rajstopy i kożuszek, który upolowałam ostatnio na wyprzedażach. To najlepsza rzecz na zimę jaką kiedykolwiek miałam w swojej szafie!

Teraz jestem gotowa na zimę 🙂


top: SinSay
skirt: H&M
jacket: Mohito
shoes: CCC
bag: C&A
gloves: C&A
sunglasses: New Yorker

36 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *