stylizacje | makijaż

Outfit #51 – Think pink!

Ostatnio zaniedbałam prowadzenie VamppiV – sesja okazała się bardziej absorbująca niż sądziłam. Ale już powolutku mogę wrócić do regularnego pisania – co prawda w tym semestrze praca inżynierska mnie czeka, ale dam radę ;D

Dzisiaj bez wyszukanych zdjęć (ciągle szukam fotografa…), ale za to z zestawem, który od pewnego czasu chodził mi po głowie, lecz ciągle szukałam tej „kropki nad i”. I w końcu znalazłam – różowy szalik.

Ach, hasło „think pink” idealnie odwzorowuje mój chwilowy nastrój! Zakochałam się w różu. Choruję na różowy garnitur, czekam ciągle na pewną różową sukienkę z Solara, poszukuję jasnoróżowej marynarki… A znajomi coraz bardziej patrzą na mnie jak na wariatkę 😉 Uparcie jednak twierdzę, że różowy można nosić w sposób taki, by nie był mdłą i cukierkową definicją słodkiej blondyneczki – i pewnie będę to tutaj regularnie udowadniać. Albo próbować. Whatever.

Tym razem do skórzanej sukienki, militarnej peleryny, w której chodzę całą zimę (nie, nie jest mi w niej zimno! czemu nikt mi nie wierzy? ;)) i creepersów postanowiłam dobrać kobiece dodatki – wspomniany już szaliczek i koronkowe rajstopy. Uwielbiam takie miksowanie stylu kobiecego ze wszystkim tym, co kocham w alternatywie. W końcu jestem kobietą! A to, że małą, wredną i pyskatą to już inna kwestia 😉

Cape: F&F
Dress: New Yorker
Scarf: SinSay
Tights: no name
Shoes: DeeZee.pl
Earrings: BoomBloom

24 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *