literatura | publicystyka

„Śmieciowisko” już w sprzedaży!

Pamiętacie, jak jakiś czas temu pisałam o nadchodzącej premierze noweli „Śmieciowisko” Karola Mitki (tutaj)? Pomysł na opowiadanie, absurdalne poczucie humoru i jazda na krawędzi (a właściwie daleko poza nią) tak mi się spodobały, że postanowiłam, by Rozkosze Umysłu objęły projekt patronatem. Dziś więc przychodzę z ważną wiadomością – „Śmieciowisko” jest już w sprzedaży!

Osoby zainteresowane nowelką odsyłam na aukcje wydawcy – Horror Masakry. Można ją kupić zarówno w opcji samodzielnej za jedyne 3 zł lub razem z najnowszym (i ostatnim) numerem „Horror Masakra” w promocyjnej cenie 10 zł. Plus wysyłka, oczywiście. LINK!

A oto jak prezentuje się już dobrze znana i lubiana zapowiedź książki. Ja nie mogę się doczekać aż dostanę swój egzemplarz – liczę, że Wy, szczególnie fani bizarro i prozy pokręconej, równie nerwowo przebieracie odnóżami w oczekiwaniu na przesyłkę. Recenzja – wkrótce! 🙂


Ziutek to typowy nastolatek – pryszczaty, uzależniony od masturbacji perwers, lubujący się w oglądaniu zwyrodniałych pornoli.
Pewnego dnia traci zdobyty z trudem skarb, bez którego już nigdy nie będzie mógł zaznać rozkoszy orgazmu.
By go odzyskać, wyrusza w pełną niebezpieczeństw podróż do innego wymiaru. Podróż, w trakcie której zrozumie, że nawet ucieczka do odmiennej rzeczywistości nie uchroni go przed odpowiedzialnością za swoje czyny.
„Śmieciowisko” to jedna z nielicznych na polskim rynku opowieści z gatunku bizarro fiction. Jest tu wszystko, co podobało Ci się w powieściach zagranicznych autorów –absurdalne poczucie humoru, groteskowi bohaterowie, a przede wszystkim fabuła tak zakręcona, że węzeł gordyjski chowa się przy niej ze wstydu.

Ta nowela jest tak obrazoburcza, że nie odważyło się jej wydać żadne z kilkudziesięciu wydawnictw, do których została wysłana.
Jedynie wydawnictwo Horror Masakra miało na tyle odwagi, by udostępnić tę opowieść szerszemu gronu czytelników. Jest to zatem niepowtarzalna okazja, by zapoznać się z gatunkiem bizarro w polskim wydaniu.


Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *