literatura | publicystyka

New cooperation – RosewholeSale!

 Dzisiaj krótko i na temat – rozpoczęłam kolejną współpracę. Tym razem propozycja wyszła od sklepu RosewholeSale. Jest to miejsce, które w Polsce pewnie byśmy nazwali „chińskim marketem”, a ja nigdy nie ukrywałam, że lubię w takich sklepach kupować 😉 Nie oszukujmy się – większość produktów jest aktualnie made in China. A te, sprowadzane bezpośrednio z Chin, bardzo często są o wiele lepsze jakościowo niż te, które można u nas kupić (słyszałam, że mają dwie gałęzie produkcyjne: jedną na eksport, kojarzącą się właśnie z bylejakością i jedną dla siebie, z którą ja się dotychczas spotykałam i zawsze byłam zadowolona – plotka niepotwierdzona, ale prawdopodobna). No dobra, ale rozgadałam się na temat swojego „ciuchopoglądu”. Wróćmy do tematu.

W ramach współpracy czekam na pierwszą paczkę z zaiste gotyckimi ciuszkami (oczka mi się świecą). Niedługo (za miesiąc? zobaczymy ile paczka będzie szła) spodziewajcie się recenzji. Będzie jak zwykle do bólu szczerze, dlatego mam nadzieję, że moja wiara w dobrą jakość nie okaże się płonna.

Chwilę wcześniej – rozdanie, specjalnie dla Was. Będzie do wygrania bon… ale na razie cicho-sza!

Bardzo się cieszę z nowej współpracy. Jestem zachwycona zdjęciami produktów i cenami. Co z tego wyjdzie – okaże się w najbliższym czasie. Poniżej kilka zdjęć rzeczy, które wpadły mi w oko. Zachęcam do przeglądania asortymentu na własną rękę, bo jest naprawdę bogaty!

LINK

LINK
LINK
LINK

11 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *