stylizacje | makijaż

Outfit #63 – This is my design

Dziś sesja, która miała trwać pięć minut i być zwykłym uwiecznieniem stroju, a nagle przerodziła się w sesję inspirowaną. Biegnąc na spotkanie w ulubionym stroju codziennym (mówiłam już, że wielbię marynarki?), odziana w różne symbole (kto zliczy wszystkie?) – nagle poczułam niezwykły przypływ natchnienia. Hannibal. 
Serial tak pełen symboliki i mrocznej elegancji wkradł się do mojego serca i zatruł je tym słodkim jadem. Niewiele rzeczy ma na mnie wpływ – ale te, które mają – wsiąkają dogłębnie. Uwielbiam postaci mroczne, psychodeliczne, z rozwaloną psychiką. Uwielbiam Willa Grahama i cenię dyskretny urok Lectera. Zresztą, wykraczając poza ten fandom – kocham Lestata, kocham Sherlocka, nawet Spencera Reida, który choć socjopatą nie jest, to do osób zdrowych psychicznie i przeciętnych też nie należy. To wszystko zbliżone umysłu. Fascynujące, nad wyraz inteligentne. Na szczęście nie spotykam ich w prawdziwym świecie… Bo moja wrażliwość zmusza mnie do popadania w beznadziejne zauroczenia. Kto wie jak by się to skończyło?
Dziś zabieram Cię, drogi Czytelniku, na mroczną wyprawę wgłąb szalonych umysłów. Nie bój się, nie puszczę Twojej ręki. Pozwól zdjęciom przemówić, rozkoszuj się ich smakiem. Smacznego!

all photos by Weronika Achrem
retouch by me

Top: SinSay
Treggings: Zara
Jacket: Top Secret
Shoes: Shoelook.com
all jewelry: no name

15 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *