stylizacje | makijaż

Outfit #68 – сумерки

all photos by Agata Bączkiewicz

Kocham lato! Słońce, upały, długie dni i ciepłe noce. Mogłabym żyć w kraju, w którym słońce świeci na okrągło – dodaje mi energii, sprawia, że po prostu chce się żyć! Latem zawsze moje życie wygląda tak, jak lubię najbardziej: mam siły by szaleć i pracować za dwoje, chęci by tworzyć. Jest czas na podróże, a także nadrabianie uczelnianych zaległości (ach, ta Polibuda). Jest czas na pisanie powieści (nareszcie!) i topienie się w jeziorze (ale w końcu nauczę się pływać, a co!). Na radości i obowiązki, które także stają się przyjemnościami.

Lato ma jednak jedną wielką wadę… Ciuchy! Nie jestem fanką letnich stylizacji, bo zawsze mi „czegoś brakuje”. No bo jak to – zestaw bez ukochanej marynarki? No way! Zresztą każdy kto tu zagląda chyba już odkrył moją miłość do wszelkich narzutek: żakietów, blezerów, peleryn… I jeszcze buty! Ach, masywne buciory, które zawsze wywołują skrajne emocje. Miłości ma! Jak się bez Was obejść?

Trzeba jednak sobie radzić! Tym razem postawiłam na minimalizm – z przymrużeniem oka. Na pozór prosty zestaw: legginsy i dłuższy t-shirt, zyskuje przy bliższym poznaniu. Bluzka składa się z trzech warstw (do ciała, luźna długa przeźroczysta i luźna krótka bawełniana), a legginsy… są dziwne. Najprościej mówiąc. Bo tak, moi mili – to nadal są legginsy. Z obciętymi nogawkami przypinanymi na klamerki – nietypowy element, który źle noszony zrobi z nas dziwkę, dobrze – gwiazdę rocka. No dobra, może zbyt skrajnie to ujęłam, ale posługując się ogólnikami tak by było 😉

Równie ważne co baza są dodatki: ćwieki i krzyże podkreślają rockowy charakter. Zamiast jednak typowej obroży, wybrałam luźną opaskę z długimi kolcami – ciekawie prezentuje się na co dzień – kojarzy mi się z wakacyjnymi festiwalami. Do tego – masywne buciory! Taaak, doooobra, maaacie rację, nie mogłam sobie odpuścić 😉 Na szczęście to model cut-out (taki… powycinany, o!), więc nogi w nich się przesadnie nie grzeją.

Jak dla mnie – zestawienie idealne na wakacyjny dzień, gdy obowiązki mieszają się z przyjemnościami, a naładowana promieniami słonecznymi nie mam ochoty za dużo myśleć o tym co na siebie włożyć. Prostota przychodzi mi odruchowo – na szczęście!

Na koniec – słów kilka o zdjęciach. Zachwycam się nimi (zdjęciami, nie sobą – spokojnie, resztki skromności zachowałam ;)), więc trzeba pochwalić – autorką jest dziewczyna, którą przez przypadek odkryłam na innym blogu stylizacyjnym – Agata Bączkiewicz. Dzień był dziwny – słońce mieszało się z deszczem, a Poznań nie chciał zaszczycić zachwycającymi miejskimi (i, przede wszystkim, nowoczesnymi) krajobrazami. Mimo to – udało się! Stojąc przed obiektywem zupełnie nie spodziewałam się efektów. Czasem w czasie zdjęć jest tak, że od razu czuję – tak, to jest to! Czasem marzę o tym, by wyszły choć dwa (bo nie lubię uczucia, że dzień był zmarnowany) – tak było w tym wypadku. A tu – proszę. Dostałam tyle fot, że z ledwością wybrałam najlepsze. Brawa dla Agaty ode mnie (a i Wam mam nadzieję się podoba :)).

Leggings: Black-Garden.pl
Shirt: Zara
Shoes: DeeZee.pl
Ring-cross: no name
Ring: H&M
Necklace: no name
Bracelet: no name
Nails: AllePaznokcie.pl, Holographic Nail Polish

23 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *