stylizacje | makijaż

Outfit #72 – Wings of Butterfly

Tym razem: krótko i na temat. Bez spektakularnej sesji (ostatnia rozwaliła system, teraz będzie mi ciężko samą siebie zadowolić ;)), za to ze zdjęciami zrobionymi na… ściance! Gdy w weekend byłam wolontariuszką przy okazji wyborów Miss Polski na wózku 2014, do jednego z moich obowiązków należało pilnowanie castingu do agencji modelek Butterfly. Nikogo chyba nie zdziwi, że i ja się zgłosiłam 😉 A skoro foty wyszły fajnie, a zestaw, który miałam na sobie ostatnio należy do moich ulubionych – pora na notkę i o ciuchach słów kilka!
photoshop by me

Jak pewnie część z Was zdążyła zauważyć – czerń i biel władają moim sercem. Do tej pory mogliście obserwować je w przeróżnych wzorzystych kombinacjach. Połączenie kropek z krzyżami, czaszek w różnych rozmiarach, pasków – to już tutaj było wielokrotnie. Tym razem postawiłam na prostsze rozwiązania. Ale nie nudne.
W legginsach zakochałam się całkiem niedawno – gdy wygrałam w konkursie FashionWall bon na zakupy w E-marilyn. Na pierwszy rzut oka – biel. I tyle. Wystarczy jednak spojrzeć po raz drugi, by dojrzeć kontrast.  Łączenie czerni i bieli jest modne, tym bardziej więc lubię pomysły, które po prostu są świeże. Tak jak tutaj: tył legginsów jest czarny. Po prostu.
Bluzka to mój kolejny niezwykle satysfakcjonujący łup. Uwielbiam kropeczki, a ten słodki model dorwałam w New Yorkerze za niecałe… 10 zł. Szczęście jest podwójne, bo wcześniej śliniłam się do niej, ale cenę powyżej pięciu dych uznałam za absurdalną. Takie wyprzedaże to ja lubię! 

Nie byłabym sobą, gdybym nie wzmocniła dość prostej bazy jakimś wyrazistym elementem. Tym razem nawet dwoma. Stanęło na marynarce z ćwiekami (przy których wbijaniu swego czasu połamałam wszystkie paznokcie… ale było warto!) i masywnych buciorach. Zwłaszcza, że pogoda nie dopisywała i pracę co chwilę przerywał deszcz i wiatr. Buty podkreśliły, że twardo stąpam po ziemi (ach, ten profesjonalizm widoczny na pierwszy rzut oka!) i wzmocniły rockowy charakter stylizacji. Poza tym – były wygodne. A to podstawa, gdy cały dzień człowiek spędza w biegu.
Co Wy na to?
Przy okazji – zapraszam na fanpage Butterfly. Agencja dopiero się rozkręca, ale gwarantuję, że warto! 🙂
Leggings: E-marilyn
Top: New Yorker
Jacket: Carry + DIY
Rings: H&M
Shoes: Shoelook

16 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *