stylizacje | makijaż

Outfit #75 – Trust me, I’m an engineer!

Dziś post nietypowy – bo strój nader oficjalny. Stylizacja dokładnie sprzed tygodnia… Elegancka i formalna. Tak, dokładnie tak wyglądałam na obronie. A że miałam czekać cztery godziny – skorzystałam z okazji i umówiłam się na pamiątkowe zdjęcia z genialną Perfectamente Photography. Efekty są, jakie widać. Dla mnie bomba, ale ja się zawsze zachwycam młodymi zdolnymi 😉

Moi mili – udało się! Od tygodnia jestem dumną Panią Inżynier. Jupi, juhu, radocha i tak dalej.

Ale dobra, dobra, pamiętam, najważniejsze na tym blogu są ubrania ;). Co jednak mogę rzec? Sukienkę dorwałam w Solarze na przecenie (i za bon wygrany w jakimś konkursie). Strasznie mi się nie podobała – dopóki nie zobaczyłam jej na sobie. Od razu wskoczyła na listę ulubieńców. Kobieca, prosta i elegancka. Mrau!

Żakiet – lekki i prosty. I czarny, oczywiście. Dorwany w H&M za, bodajże, cztery dychy, sprawdza się zawsze wtedy, gdy temperatura jest zbyt wysoka na formalną marynarkę. A potraficie sobie chyba wyobrazić jak w trakcie obrony temperatura potrafi podskoczyć…

Buty mogliście już podziwiać w tym poście – uwielbiam je, są niezwykle wygodne, a stabilny obcas i paseczek wokół kostki to połączenie doskonałe. Do tego ulubiony naszyjnik, który złośliwie ukrył się za dekoltem. I wystarczy. Elegancja nie potrzebuje ozdób. Potrzebuje wysokiej jakości materiałów i dobrego szycia, to one świadczą o wyrafinowaniu zestawu. Takie jest moje zdanie.

To co, świętujemy?!

dress – Solar
jacket – H&M
shoes
necklace

11 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *