opinie | recenzje

Review #21 – Nail polish One Colour Sand 11

Dawno nie było tutaj recenzji… Brak czasu, ale przede wszystkim – brak pomysłu na zdjęcia, uniemożliwiał mi przygotowanie dobrego posta. Szczególnie, że w kolejce do opisania wciąż czekały lakiery od AllePaznokcie. A, jak łatwo się domyślić: zrobienie znośnych zdjęć własnych dłoni dysponując jedynie lustrzanką do łatwych nie należy. W końcu jednak zebrałam się w sobie, znalazłam wolną-dłuższą chwilę – i jest, nowy post!

Dziś, moi mili, opowiem Wam krótko o lakierze piaskowym One Colour! od AllePaznokcie. Kto bardziej spostrzegawczy – dostrzegł go już w postach stylizacyjnych, choćby TUTAJ.

Zdecydowałam się na „brudny róż” (numer 11). Urzekł mnie na zdjęciach w sklepie, a że w mojej kolekcji lakierów brakuje odcieni neutralnych – powitałam go u siebie z radością. Kolor po nałożeniu na paznokcie określiłabym jako nude wpadający w róż. Ładny, delikatny, zbliżony do koloru skóry. Nie rzuca się w oczy, ale gdy zostanie zauważony – zwykle jest doceniany. Bardzo elegancki. Na zdjęciach prezentuję go zarówno w dziennym świetle jak i z lampą błyskową, myślę więc, że idealnie oddają prawdziwy odcień.

Nietypowa jest chropowata faktura. Mamy bowiem do czynienia z lakierem piaskowym. Do tej pory testowałam tylko piaski od Golden Rose i zawsze byłam zachwycona. Ten jest inny. Drobinki piasku są całkowicie matowe, warstwa koloru, która się pod nim tworzy ma lekki połysk. Nie doświadczymy żadnego brokatu czy specjalnych drobinek – dosłownie lakier wygląda tak jak dłonie po całym dniu na plaży, piaskiem dokładnie oblepione… Kojarzy mi się z wakacjami, zdecydowanie.

I tu pojawia się pierwszy zgrzyt – przez tę chropowatość lakier bardzo trudno… doczyścić. I nie, nie mówię tu o jego zmywaniu, co jest zaskakująco łatwe. Mam na myśli sytuacje, gdy na przykład pobrudzimy się eyelinerem czy jak niezdary maźniemy pisakiem. W przypadku zwykłych lakierów, a nawet innych piasków z którymi miałam do czynienia wystarczy umycie rąk. Tutaj najczęściej kończy się malowaniem paznokci od nowa.

Trwałość, jak w przypadku wszystkim lakierów od AllePaznokcie, szokująco dobra. Cztery dni bez odprysków to minimum dla tych lakierów, a nie raz noszę je dopóki odrost nie zacznie mi przeszkadzać. I to bez żadnych utwardzaczy czy baz (których zresztą według opisu sklepowego tego akurat produktu nakładać się nie powinno) – są naprawdę mocne!

Pędzelek dość szeroki, nie na tyle jednak by można było pomalować paznokieć jednym pociągnięciem. Wygodnie leży w dłoni. Lakier szybko schnie. Buteleczka ładna, prosta. Plus za naklejkę z logo marki, ułatwia mi znalezienie lakieru w moim pudełeczku, w którym zwykle identyfikuje kolory po zakrętce (bo wszystkie lakiery stoją pionowo).

Czemu więc się nie zachwycam? Szczerze mówiąc – nie wiem. Ten lakier nie ma żadnych konkretnych wad – jest ładny, elegancki, wytrzymały. Jednak do najwyższej noty… czegoś mu brakuje. Może chodzi o to, że nudziaki traktuję jako uzupełnienie strojów eleganckich, prostych lub noszę gdy zwyczajnie nie chce mi się kombinować. I wtedy ten lakier się sprawdza, bo jest ładny i prosty. Nie ma tu jednak efektu: wow! Ale to wyłącznie moje wizualne odczucia. Jakościowo – jest bardzo dobrze.

Lakier kupicie TUTAJ.

Dziękuję marce AllePaznokcie za przekazanie lakieru do recenzji!

7 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *