stylizacje | makijaż

Outfit #89 – Let your demons run

Wyższy poziom luzu – są takie dni, gdy moje zestawy tworzą się same. Zgodnie z zasadą „co z szafy wypadnie” (lub w wersji mniej ekstremalnej: „co w ręce wpadnie”). Jest to opcja wyjątkowo praktyczna, gdy życie przyspiesza (a u mnie ostatnio nabrało wręcz prędkości ekstremalnej), a poranny mrok zniechęca do strojenia. Wstawanie o piątej rano, by dowlec się na uczelnię – brr, nigdy tego nie polubię.

Gdybym miała znaleźć jedno słowo, którym opisałabym ten zestaw byłby to: gotycki menel. Dobra, to są dwa słowa. Choć na ogół preferuję zestawy z domieszką wampirzej elegancji, od czasu do czasu lubię zdecydować się na kompletny luz i mrok. Właściwie wszystko z tego zestawu już widzieliście: bluzka od Queen of Darkness gości u mnie od niedawna, ale szybko pnie się w górę w rankingu ubrań ulubionych (ten wielki golf jest wyjątkowo kobiecy, a fason oversize spełnia wszystkie moje wymogi), natomiast legginsy od RockZone.pl ciągle stanowią swoistą zagadkę – zachwycam się ich pięknem, jednocześnie szukając połączeń, które mnie zadowolą. Buty – najwygodniejsze jakie mam w swojej szafie. Bo choć kocham obcasy, to czasem nogi proszą o święty spokój.

Co myślicie o tym zestawieniu? Pozwalacie sobie czasem na kompletny luz czy jednak elegancja ponad wszystko?

rockzone leggings

nugoth girl

gothic girl

goth on wheelchair

total black look

gothic boots
Blouse: Queen of Darkness || Leggings: Poizen Industries, Rockzone.pl || Shoes: Alebucik.pl || Wristwatch: Elixa || Earrings: no name

11 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *