stylizacje | makijaż

Outfit #97 – Cold blood

Podstawą dobrego wyglądu jest noszenie tego, w czym dobrze wyglądamy – nie powiedziałam nic odkrywczego, ale często w pogoni za trendami bądź zachwyceni widokiem ciucha na manekinie, o tej najważniejszej zasadzie zapominamy. Przez lata uczyłam się dobierać fasony do swojej figury. Jako nastolatka nosiłam najdziwniejsze rzeczy, niejednokrotnie wyglądając tak, że teraz na zdjęcia spoglądam z mieszaniną grozy i śmiechu. W końcu jednak jakiejś wprawy nabrałam.

The base of a good appearance is wearing clothes that look good on us – it’s not a surprising rule, but we often forget about it. Especially when we are trying to be trendy or when we see something fantastic on a mannequin. Throughout the years I was learning to choose clothes that look good on my figure. Like a teenager I was wearing strange things, repeatedly I’ve looked awful. Now when I’m looking at old photos I feel a mix of terror and laughter simultaneously! It was a strange time. Finally I master it.

all photos by Ociec

Jednym z moich absolutnych hitów jest zestawienie fasonów, które tu widzicie – w przeróżnych kombinacjach. Sukienka odcinana pod biustem z mnóstwem falbanek doskonale zgrywa się z niedoskonałą sylwetką. Krótkie żakiety to mój hit. Natura obdarzyła mnie dość krótkim tułowiem, nosząc więc taki fason optycznie ją wydłużam. I, co ważniejsze, jest mi wygodnie. Oczywiście sprawdza się to tylko w zestawieniu z kiecką – do bluzki i spodni lepszy byłby blezer z wydłużonymi połami… Zasad jest wiele, tak wiele jak sylwetek. Jedno słowo trzeba jednak zakodować…

One of my absolute hits is the mix of styling you’re seeing here. A dress with ruching under bust and a lot of flounces perfectly fit with a non-perfect figure. Short jackets are my hit, too! Nature has endowed me a short trunk, so wearing a short jacket – optically, it becomes longer. And, what’s important, it’s comfortable. Of course this rule is effective only with dresses. With t-shirts and pants a blazer with a long front will be better. There are a lot of rules – as many as the diversity of figures. But one word we have to remember…

Formy. To one definiują nasz wygląd. Możemy bawić się w dobory kolorów (które zresztą też są ważne!), ale póki nie nauczymy się doboru fasonów, nie będziemy wyglądać dobrze. Ważna jest odwaga w eksperymentowaniu, sprawdzanie rozwiązań, które pozornie mogą wydawać się nam nie trafione. Przykład? Długo nie mogłam się przekonać do takich żakietów/kurteczek – nie wiedziałam z czym je zestawiać, a zakładając do t-shirtu i legginsów, optycznie cięłam się na niezgrabne kawałeczki. Teraz bez tego fasonu nie wyobrażam sobie swojej szafy.

Forms. They define our appearance. We can have fun choosing perfect colors for our type of beauty (what is important, too!), but while we can’t choose forms – we can’t look good. Really important is to be brave in experiments, verifying ideas, that at first sight aren’t okey. Example? For a long time I couldn’t ascertain to wear short jackets. I didn’t know: how? When I was trying them on with a t-shirt and leggings I was cutting myself at ungainly pieces. Actually I can’t imagine my wardrobe without this styling.

Prezentowaną kurtkę otrzymałam od Queen of Darkness. Jej militarny charakter zgrał się z wyrazistymi butami. Sukienkę dobrałam na zasadzie kontrastu – bo jak wiecie, kontrasty lubię równie mocno co udziwnione fasony. Delikatność tkaniny i dziewczęcość falbanek w zestawieniu z militarnymi, mocnymi elementami tworzą mój styl. 
A Wy, macie swoje ulubione fasony, zestawy, w których wiecie, że dobrze wyglądacie? Czy ciągle szukacie, eksperymentując, bawiąc się i raz trafiając – a raz nie? 😉

The jacket you see I got it from Queen of Darkness. Its military character perfectly fits with heavy shoes. The dress makes a contrast – how you know, contrast I like so much how strange styling. The gentleness of the material and the girlishness of the flounces mixed with heavy elements makes my style.

And you, do you have any forms you love and you know that fit you very well? After all your experiments – what style was a jackpot for you and which one was a disaster?

Dress, tights: no name || Jacket: Queen of Darkness || Shoes: Deichmann

16 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *