literatura | publicystyka

MSI Dragon University – relacja

Kilka dni luzu i człowiek traci rachubę czasu. Po ostatniej gonitwie i życiu w podróży, taka chwila luzu mi się przydała. Faktem jednak jest, że długo nie wytrzymuję na „urlopie”. Ja po prostu lubię to co robię – a gdy pasja staje się pracą (bądź praca pasją) – jak można sobie odpuścić? W głowie już kołacze mi się pewien projekt literacki (psst!), inny projekt po roku dłubaniny – w końcu zamykamy. Wkrótce będziemy mówić wprost w czym rzecz (i czy coś z tego wyniknie). Jednak nie o planach chciałam pisać – a o wydarzeniu, które już dawno podsumować obiecałam. Czemu więc zaczęłam od rachuby czasu? Ano temu, że ciągle mam wrażenie, jakby minęło kilka dni. A to ponad tydzień. Pora więc opowiedzieć w skrócie o wydarzeniu, w którym miałam przyjemność uczestniczyć – MSI Dragon University.

MSI Dragon University to wydarzenie e-sportowe, które niedawno odbyło się na Politechnice Poznańskiej. W jego trakcie każdy mógł obejrzeć turniej League of Legends, udać się do strefy „bez prądu” i pocisnąć ze znajomymi w planszówki czy rozsiąść się wygodnie przed komputerem i zagrać w jedną z proponowanych gier. Wśród nich znalazł się mój absolutny hit: Dying Light. Jednak nie samą rozrywką człowiek żyje – dla osób chcących wzbogacić swoją wiedzę w dziedzinach związanych z komputerem przygotowano wykłady. Dwa z nich miałam przyjemność poprowadzić.

Temat pierwszego mojego wykładu (i jednocześnie pierwszego w ogóle) brzmiał: Unity3D dla zielonych. Za cel postawiłam sobie wyjaśnienie ludziom do czego służą silniki gier i jak z jednego z nich korzystać.

O tej godzinie nie spodziewałam się tłumów – zostałam pozytywnie zaskoczona. Na sali pojawiła się całkiem spora grupka osób, która z zainteresowaniem wysłuchała mojej prezentacji. Po reakcjach i padających z sali pytaniach wnioskuję, że temat wciągnął. I dobrze! Wiele osób zaczynających przygodę z tworzeniem gier komplikuje sobie życie, stwierdzając, że napisze wszystko od zera. Nie tędy droga – po to istnieją silniki, by ułatwić nam proces tworzenia. Nie sposób jednak pokazać wszystkich możliwości Unity w ciągu godzinnego wykładu. Z tego powodu za cel postawiłam sobie zaprezentowanie najważniejszych opcji, dzięki którym w ciągu godziny można stworzyć siermiężną, ale jednak działającą grę. Cel osiągnęłam.

Kolejny mój wykład rozpoczęłam o godzinie 15., tym samym kończąc serię wykładów prowadzonych przez osoby związane z Politechniką Poznańską. Tym razem zamiast zagadnień technicznych, skupiłam się na bardziej rozrywkowej i poniekąd psychologicznej (?) stronie gier komputerowych. Zaprezentowałam ranking gier zakazanych. Wybrałam moim zdaniem dziesięć najciekawszych tytułów – najciekawszych zarówno z uwagi na to jak wielkie kontrowersje wzbudziły, jak i na to – czym. O ile klasyka tematu: Carmaggedon, gra (ponoć) ociekająca przemocą nikogo w rankingu nie szokowała, o tyle Football manager 2005 – wrażenie już robił. Gra została zakazana w Chinach ze względów… politycznych. Przedstawiała Tybet jako oddzielne państwo. Oczywiście w trakcie wykładu przedstawiłam o wiele więcej różnych ciekawostek.

Tak wyglądało MSI Dragon University z mojej perspektywy. Choć przed wykładami zawsze odczuwam tremę, to satysfakcja płynąca z dobrze wykonanego zadania jest dla mnie bezcenna. Mam nadzieję, że to nie ostatnie takie wydarzenie na Politechnice Poznańskiej. Mówienie o tym, co lubię – kręci mnie. Po prostu!

Komentarz

  • NRN

    Sylwia, ogromnie się cieszę, że Ci się podobało 🙂 Motywujesz mnie – i mam nadzieję także pozostałych, w tym Studentów, Samorządowców, a także firmy takie jak MSI – do dalszego działania i realizowania podobnych akcji.

    Co do ostatniej kwestii – skontaktuj się z Kołem Naukowym put.net – zdaje się, że szykują na następny miesiąc coś fajnego dla szkół średnich i mogą być zainteresowani Twoim wsparciem 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *