stylizacje | makijaż

Outfit #105 – Scars

Codziennie czekam na coś specjalnego. Codziennie próbuję zrobić coś wielkiego. Mam w sobie od groma energii i pasji, ale tak często zmuszona jestem czekać. Na decyzje. Na pomysły. Na akceptację innych. To nudne! Leniwe weekendy sprawiają, że jestem bardziej melancholijna. Potrzebuję adrenaliny. Znowu.

Everyday I’m waiting for something special. Everyday I’m trying to do something big. I feel a lot of power, but I have to wait. For decisions. For ideas. For other people’s acceptations. That’s boring. Lazy weekends make me more melancholic. I need adrenaline. Again.
all photos by Aira Photo

Blogowanie – to jedna z tych rzeczy, które mogę kontrolować całkowicie. Kiedy, gdzie, jak, dlaczego – to wyłącznie moje decyzje. Oczywiście jeśli mam zdjęcia. Jeśli nie – muszę czekać na decyzję fotografa. Do diabła, nuuuda. Czuję się czasami jak serialowy Sherlock. Potrzebuję morderstwa. Postrzelać do ściany. Albo coś w tym stylu 😉
Blogging – that’s what I love and can control. When, where, why, how – that’s only my decisions. If I have photos, of course. Otherwise – I have to wait for the photographer’s decision. Damn, boring. I feel like Sherlock from BBC. I need murder, shooting in a wall or something 😉

Słońce czyni mnie silniejszą. Może i brzmi to dziwnie, ale w słoneczne dni od razu staję się jakaś taka… szczęśliwsza. Dlatego dzisiaj – zdjęcia w promieniach zachodzącego słońca. Przepiękne kadry uchwycone przez Aira Photo. Kocham je.

Sun makes me stronger. Maybe it sounds strange but I feel more happiness when days are sunny. Today – photoshooting in the rays of the setting sun. Beautiful frames caught by Aira Photo. Love them.

Dobra, do tematu! O ciuchach! Gdy wskoczyłam w tę miniówę, t-shirt i spojrzałam w lustro roześmiałam się, że wyglądam jak kinder metalówa. Nie ma w tym nic złego, ale preferuję bardziej dojrzałe stylizacje. Dorzuciłam więc do zestawu militarny żakiet od Queen of Darkness. Widzieliście go już TUTAJ. Zestawiony z miniówką z ekoskóry i czarnym t-shirtem prezentuje się całkiem kobieco. Tak, uważam, że styl militarny jest kobiecy. Długie włosy, smoky eye, coś eleganckiego (w tym przypadku: żakiet) i stylówa gotowa! 
What about my outfit? Hm, I can tell you what I was thinking when I’ve looked into mirror without the jacket: I am kinder metal! Yeah, that was my first funny thought. It’s not bad, but I prefer to look more elegant. So I’ve chosen the military jacket from my lovely Queen of Darkness. You have seen it HERE. Mixed with faux leather skirt and black t-shirt made me more feminine. Yes, I think that military style can be feminine. Long hair, smoky eyes, something elegant (a jacket) – and it’s ready! 

Zestaw wygląda na bardzo wypracowany, mój opis też to sugeruje. Ale pewnie byście nie uwierzyli, gdybym stwierdziła, że jak zwykle nie miałam czasu się stroić i złapałam bazę, która wpadła w ręce, dopieszczając ją tylko kurtką. Więc nie stwierdzę.
Dobrego dnia!
VamppiV
That all looks like an elaborate outfit. You would never have guessed, that I haven’t had the time to style myself and I’ve worn the first mini skirt and shirt I’ve found in the wardrobe…

Have a good day!

VamppiV


 Shirt: Cropp Town || Skirt: no name || Jacket: Queen of Darkness || Shoes: Deichmann || Sunglasses: New Yorker

17 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *