stylizacje | makijaż

Outfit #124 – Grey scale

Szarości. Kiedyś ich nie lubiłam. Dzisiejszy post zdominowały. Jest coś fajnego w odcieniach pośrednich między czernią, a bielą.
Dni są coraz chłodniejsze, co sprzyja noszeniu warstw. To zdecydowanie największa zaleta jesieni i zimy. Dzisiejszą stylizację zdominował sweter. Jest na tyle długi (tylko z przodu, plecy ma krótkie, dzięki czemu jest niezwykle praktyczny gdy się siedzi) bym mogła okryć się nim jak płaszczem. Uroczy czarny włochacz przyjemnie grzeje, sprawdza się doskonale w bezwietrzne dni. Ten, w którym robiłyśmy film i zdjęcia bezwietrzny nie był (co widać po mojej fryzurze), ale cóż – czego się nie robi dla pięknych kadrów.
Bazę stylizacji stanowi melanożowa spódniczka i najzwyklejsza w świecie koszulka. Lubię zabawę długościami, szczególnie ten efekt, gdy spódniczka jest krótsza od okrycia wierzchniego. 
Dodatki musiały być „moje” – wyraziste. Znowu modne są szale w kratę, a ja kratkę zawsze lubiłam (kojarzycie tweedową spódniczkę w kratę, która gościła na blogu jakiś czas temu? jeśli nie – KLIK!). Wykopałam więc z pudła z dodatkami to szare kraciaste cudo. Nie wiem ile ma lat, ale na pewno dużo – to kolejna z rzeczy znalezionych w szafie mamy (taty? dyskusja trwa). Vintage jak się patrzy. Ostatnio same perełki wygrzebuję.
Na podobne buty polowałam od co najmniej roku. Kiedyś wypatrzyłam identyczne na manekinach w H&M – jakie było moje zdziwienie, kiedy sprzedawczyni wyjaśniła, że to nie są buty na sprzedaż – szewc im je przerobił specjalnie na potrzeby manekinów. W końcu jednak znalazłam wymarzone cudeńka z zamkiem z przodu – w Cropp Town.
Ponieważ szarość jest dość grzeczna, szczególnie w melanżowo-kraciastym wydaniu, zdecydowałam się na duże pierścionki i wisiorek. Ostatnio z biżuterią mam tak, że albo nie noszę jej wcale, albo w ilościach hurtowych.
Jak Wam się podoba?
Udanego tygodnia!
VamppiV

Skirt: New Yorker || Top: New Yorker || Jumper: New Yorker || Scarf: vintage || Shoes: Cropp Town || Necklace: Mohito || rings: no name

23 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *