• opinie | recenzje

    Review #29 – Serum do rąk i paznokci, Cztery Pory Roku

    Recenzji ciąg dalszy! Po świętach energia mnie rozpiera – to najlepszy czas, by testować kolejne produkty. Wiosna za oknem sprawia, że chce się żyć. Wygrzebuję się z marazmu, wystawiam nosa spod mentalnej kołderki i stwierdzam, że pora wrócić do stosowania tych wszystkich specyfików, których w zimowym lenistwie stosować mi się zwyczajnie nie chce. A czy może być bardziej upierdliwy kosmetyk niż krem do rąk? Pewnie większość z Was teraz wykrzyknie: oczywiście! i zasypie mnie przykładami. A ja przyznaję się bez bicia, że szczerze nieznoszę mieć czegoś na dłoniach – kremów, maści i innych mazideł. Ponoć jak byłam dzieciakiem i na turnusie rehabilitacyjnym przyszło mi siedzieć w wannie z masażem czy…

  • opinie | recenzje

    Review #28 – Dekoracyjny Odświeżacz Powietrza Korzenne Indie od Pachnącej Szafy

    W tym sezonie zdecydowanie zbyt często łapię przeziębienia. W związku z tym, że kolejne choróbsko uniemożliwia mi przygotowanie zdjęć, na których będę wyglądać jak człowiek (aktualnie bardziej przypominam przeżutego zombie) – postanowiłam nadrobić zaległe recenzje produktów. Dziś opiszę dla Was Dekoracyjny Odświeżacz Powietrza Korzenne Indie od marki Pachnąca Szafa. Jest to jeden z zapachów, które znalazłam w Mikołajkowej Paczce ze spotkania blogerek. Czy mnie urzekł? Czytajcie – a poznacie prawdę. Opis ze sklepu internetowego (oraz z opakowania): Wybierz się z Pachnącą Szafą w pełną przygód podróż do Indii. Niech uwiedzie Cię słodki zapach wanilii, korzennych przypraw i drzewa sandałowego. Daj się oczarować orzeźwiającemu wiatrowi znad morza i wibrującej świeżości cytrusów.…

  • stylizacje | makijaż

    Outfit #136 – Oversize shirt

    all photos by Mateusz Leszner Ogromna koszula w paski. Uśmiechała się do mnie z wieszaka z wyprzedażami, wołając: przygarnij, przygarnij mnie! Zostaniemy przyjaciółmi, będę wygodnie cię kochać przez cały sezon, a gdy ci się znudzę cichutko czekać aż wrócę do łask! Będę normcore i sexy jednocześnie, zostańmy przyjaciółkami! Nie mogłam się oprzeć. Po prostu nie mogłam. Całe trzydzieści złotych później rozentuzjazmowana mierzyłam to wielkie i pasiaste cudo, szukając opcji idealnej. Stanęło na jednych z moich ulubionych legginsów – tak, tych z przezroczystymi wstawkami na udach. Mocne buty, bo akurat były pod ręką, kapelusz dobrany z tych samych powodów co buty i ruszyłam na podbój wszechświata. (choć zestaw w oku aparatu…

  • literatura | publicystyka

    „Ticho v éteru”, czyli pierwsza zagraniczna publikacja w magazynie Howard

    Umiłowani w grozie, Spieszę Was poinformować (choć tygodniowe mam opóźnienie, więc pasuje tu bardziej stwierdzenie, że ślimaczę się) o mojej najnowszej publikacji. W najnowszym numerze czasopisma Howard znajdziecie moje opowiadanie pod tytułem „Ticho v éteru”. Nie, to nie jest błąd ani żadne czcionkowe szaleństwo – zadebiutowałam właśnie na rynku zagranicznym, konkretniej: czeskim. Po polsku tytuł brzmi: „Cisza w eterze” i kto dokładnie śledzi moje publikacje, wie, że opowiadanie miało swoją polską premierę w magazynie „Horror Masakra” w 2013. roku. Oprócz opowiadania mojego autorstwa, znajdziecie też moją wypowiedź na temat ulubionych nurtów w horrorze. Opowiadam o filmach i książkach, które pokochałam bądź takich, które wpłynęły na moje życie. Ciekawi jesteście co…

  • stylizacje | makijaż

    The last winter #135 outfit

    all photos by Kaskader Kadr Przywołuję wiosnę! Dziś prezentuję ostatni ciepły zestaw tej zimy (a przynajmniej taką mam nadzieję). Za oknem robi się coraz przyjemniej, ale chłodne poranki i wieczory każą ubierać się na cebulkę. Te zdjęcia powstały w jeden z takich zaskakujących dni – planowana stylizacja była bowiem zupełnie inna.  Gdy muszę wcześnie wstać, ciuchy lubię przyszykować wieczorem. Zaczęło się od tego, że nie mogłam znaleźć spódniczki, więc z różowej i słodko-rockowej wiosennej stylizacji zmieniłam plan na miejskie szarości. Elegancka ołówkowa spódnica, masywne buty – to wszystko grzecznie czekało na poranek. Gdy wstałam i za oknem ujrzałam śnieg, zrozumiałam, że nie ma takiej opcji, bym dla bloga odmrażała sobie…