stylizacje | makijaż

Outfit #134 – Looking through the broken glass

Ostatnio z Perfectamente pokochałyśmy kawiarniane klimaty. Jest coś fajnego w przyjaźni z fotografem – i zdjęcia się zrobi, i ciacho pochłonie, i historiami różnymi wymieni. Trzy w jednym, sama radość, same plusy. 
Dzisiejsza notka bardziej portretowa niż zwykle, bardziej klimatyczna. Za tło robiła nam Cafe Misja – kawiarnia ukryta wśród krużganków poznańskiej Fary. Książki, prosty wystrój, herbata z certyfikatem uczciwego traktowania pracowników przy zbiorach, ekologiczne jedzenie – te sprawy.
Na tę okazję wybrałam strój prosty, poniekąd skromny, ale nadal mój. Dzianinowa sukienka ze skórzanym przodem to jeden z moich najczęstszych wyborów, gdy mam dzień pod hasłem „brak pomysłu na siebie”. Aż dziw, że tak mało jej na blogu! Zamszowa kamizelka debiutuje, to chyba jedyna rzecz, którą upolowałam na tegorocznych wyprzedażach. Oczywiście przy tak prostym stroju musiałam zdecydować się na masywne buty, bo inaczej nie byłabym sobą. Elegancka kamea i ulubione kocie okulary stanowią doskonałe uzupełnienie.
Czasem więcej nie potrzeba. Spokojne miejsce w środku miasta, cudowny dzień spędzony z kimś, kto cię rozumie. Przy moim coraz bardziej zabieganym trybie życia i coraz większym nacisku na pracę umysłową – coraz mocniej cenię takie chwile. Spokojne, radosne chwile.

Miłego weekendu!
VamppiV

dress: New Yorker || vest: Stradivarius || shoes: Cropp || necklace: don’t remember || bag: Deichmann || rings: no name

19 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *