opinie | recenzje

Review #31 – Serum intensywnie wyszczuplające+ ujędrniające antycellulit 3D od Eveline Cosmetics

Nie wierzę w czarodziejską moc balsamów wyszczuplających. Nikt mnie nie przekona, że wsmarowując jakiś produkt można schudnąć. Ale to nie znaczy, że nie wierzę w ich działanie – wręcz przeciwnie. Wiele z nich może wspomóc walkę o piękną i zgrabną sylwetkę. Zadaniem balsamów wyszczuplających jest wzmocnienie efektu, który uzyskamy przede wszystkim przez ćwiczenia, prawidłowo skomponowaną dietę i masaże. Bo dbanie o sylwetkę to działanie złożone, opierające się na wielu czynnikach – żaden z nich bez pozostałych nie da nam takiego efektu, jakiego byśmy oczekiwali.
Dziś opowiem Wam o serum intensywnie wyszczuplająco+ ujędrniającym antycellulit 3D od Eveline Cosmetics.
Informacja od producenta:
Serum intensywnie wyszczuplające+ ujędrniające antycellulit 3D. Trzystopniowa kuracja modelująca: Redukuje tkankę tłuszczową. Wysmukla sylwetkę, modeluje ramiona, uda, brzuch i pośladki. Skutecznie walczy z „upartym” cellulitem, wygładza rozstępy i przeciwdziała ich powstawaniu. Innowacyjna formuła Serum Intensywnie Wyszczuplającego Slim Extreme 3D, opracowana w laboratorium Eveline Cosmetics została mocno wzbogacona w składniki aktywne, dzięki czemu błyskawicznie modeluje sylwetkę. Zawarty w kosmetyku i opracowany wyłącznie w celu rzeźbienia i ujędrniania ciała kompleks Lipocell-Slim™ i L-karnityna przyspieszają metabolizm, efektywnie redukując podskórną tkankę tłuszczową. WYSELEKCJONOWANE SKŁADNIKI: Isocell Slim™, Centella Asiatica, kofeina i wyciąg z bluszczu intensywnie stymulują proces spalania kwasów tłuszczowych, blokują ich syntezę oraz przyspieszają odpływ limfy z tkanki tłuszczowej. Dzięki temu serum skutecznie likwiduje efekt „skórki pomarańczowej” jednocześnie modelując sylwetkę. Kolagen i elastyna błyskawicznie poprawiają jędrność, gładkość i elastyczność skóry. Miłorząb japoński zapobiega powstawaniu nowych rozstępów, wygładza i rozjaśnia już istniejące. Pielęgnacyjna formuła serum zawierająca minerały wód termalnych Północnej Bretanii oraz wyciąg z alg Laminaria głęboko nawilża i doskonale odświeża skórę. Przyjemne uczucie chłodzenia towarzyszące aplikacji jest gwarancją natychmiastowego działania serum. Aktywne składniki zawarte w recepturze kosmetyku działają synergicznie zapewniając szybką i skuteczną kurację. EFEKTY JUŻ PO 2 TYGODNIACH STOSOWANIA*: Redukcja cellulitu do 60%. Zmniejszenie obwodu ud o 3 cm. Ujędrnienie i wygładzenie skóry do 65%. *test samooceny przeprowadzony na wybranej grupie kobiet przez okres 4 tyg. Testowany dermatologicznie.

PRZYGOTOWANIE I STOSOWANIE

1-2 razy dziennie wmasować w miejsca z nadmiarem tkanki tłuszczowej, objawami cellulitu i rozstępów (uda, brzuch, pośladki, ramiona), po wcześniejszym zastosowaniu Peelingu lub Scrubu Slim Extreme 3D. Po aplikacji w celu intensyfikacji działania wyszczuplającego, polecamy nałożyć Krem Slim Extreme 3D.


Moje wrażenia:
Pierwszą rzeczą przykuwającą naszą uwagę w trakcie stosowania serum jest specyficzne uczucie chłodu. Wrażenie jakbyśmy wysmarowali się balsamem wyjętym prosto z lodówki. Szukając informacji na temat tego produktu trafiłam na całą masę komentarzy, według których kobiety twierdziły, że uczucie jest na tyle nieprzyjemne, że szybko zrezygnowały z kuracji.
Ja to uczucie uwielbiam! Przyjemne miętolowe orzeźwienie, doskonałe na gorące letnie dni – tak mi się kojarzy. 
Kolejną istotną kwestią dla mnie jest konsystencja i szybkość wchłaniania – nieznoszę, po prostu szczerze nieznoszę kosmetyków, które się kleją. Ten produkt na szczęście wchłania się błyskawicznie. Rozsmarowuje się go z łatwością, ma konsystencję niespływającą z ręki, ale łatwą do rozprowadzenia. Najlepiej pasujący tu przymiotnik to „lekka”. 
Zapach jest wyrazisty, miętowy i utrzymuje się dość długo. Mi odpowiada.
Serum zostało zamknięte w dużej, wygodnej tubie (250 ml). Zamknięcie mimo intensywnego użytkowania nie odpadło, więc plastik jest dobrej jakości. Otwór przez który wypływa preparat jest niewielki, ale nie utrudnia wyciskania preparatu. W tym miejscu warto także zwrócić uwagę na wydajność – choć używam serum regularnie od kilku tygodni, to zużyłam dopiero pół tubki. Naprawdę niewielka ilość produktu wystarcza, by wysmarować strategiczne partie ciała.

Rozpisałam się o całej masie rzeczy, jednak większość z Was pewnie czeka na odpowiedź na najważniejsze pytanie: czy Slim Extreme od Eveline Cosmetics faktycznie wyszczupla?

  

Obiecanego przez producenta zmniejszonego obwodu nie zauważyłam, choć ostatnio moja dieta jest nieregularna, a tryb życia siedzący, więc serum nie bardzo ma co wspomagać. Natomiast kondycja skóry się bardzo poprawiła. Przede wszystkim skóra jest wyraźnie jędrniejsza. Stała się gładka, miła w dotyku i – bonus – przyjemnie nawilżona. Efekt napięcia widać już po pierwszym użyciu, ale dopiero regularne stosowanie poprawia stan skóry na dłużej. 
Czy wyglądam szczuplej? To trochę zaskakujące, ale: tak! Efekt wizualny jest wyraźny z uwagi na poprawę napięcia skóry. 

Dla mnie serum od Eveline jest aktualnie numerem jeden na liście balsamów do ciała. Szybkie wchłanianie, przyjemne uczucie chłodu i wyraźna poprawa wyglądu skóry to efekty, których oczekiwałam. Cieszę się, że zostały mi one zagwarantowane.
Dziękuję marce Eveline Cosmetics za możliwość przetestowania serum

38 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *