opinie | recenzje

Review #35 – Lirene Shiny Touch Mineral Shimmer for face & eyes

„Najpierw puder matujący, potem kosmetyk rozświetlający – to nie ma sensu!” – tak żartobliwie powiadałam, gdy weszła moda na rozświetlacze i wszystkie znajome wspólnie podchwyciły ten trend. Gdy wszyscy wokół na potęgę rozświetlali policzki, nosy, czoła, dekolty, ja zupełnie nie rozumiałam tego zamieszania. Tak, wiem, to inny typ rozświetlenia, to rozświetlenie kontrolowane, to odmładza, to czyni świat lepszym! Trzeba przyznać, że nie słyszałam tylu zachwytów na temat żadnego z innych kosmetyków, co na temat rozświetlaczy się nasłuchałam. Byłam jednak „typową posiadaczką cery tłustej”, która na myśl o połysku jakimkolwiek, uciekała z krzykiem, a twarz jej wykrzywiał spazm przerażenia. Jak na obrazie „Krzyk” Edvarda Muncha.
Jednak tylko krowa zdania nie zmienia. Ostatecznie, zabierając się jak pies do jeża, zainwestowałam jakiś czas temu w pierwszy rozświetlacz – polecaną na wielu blogach klasykę GOLD Highliter od Lovely. Początkowo lubiliśmy się jak pies z kotem (damn it, skąd tyle zwierząt w tym akapicie?), w końcu zaczęłam produkt ten oswajać. Nie bez znaczenia stało się, że stan mojej cery w tym czasie uległ znaczącej poprawie.
I w końcu stało się to, co stać się musiało: rozświetlacze na stałe zagościły w mojej kosmetyczce. I tak jak wszystkie inne pozytywne kosmetyczne wariatki, tak ja zastanawiam się jak mogłam wcześniej bez nich funkcjonować.
Wiele lat później po opisanych powyżej wydarzeń, wiele wojen minionych, wiele słoiczków zużytych, prezentuję Wam post o kolejnym kosmetycznym hicie – rozświetlaczu mineralnym Shiny Touch od Lirene. A opisuję go dzięki uprzejmości sklepu SuperKoszyk.pl
Czy polubiłam się z tym kolorowym i błyszczącym maleństwem?
Zacznijmy od tego, co choć nie jest najważniejsze, to zdecydowanie wpływa na moje pierwsze wrażenie: wygląd. Rozświetlacz od Lirene został zapakowany w proste, przezroczyste i okrągłe pudełko ze srebrnymi akcentami. Przez wieczko możemy podejrzeć kolor kosmetyku, natomiast na spodzie opakowania znajduje się szczegółowy opis produktu.
Lirene Shiny Touch Mineralny rozświetlacz do twarzy i oczu 
Rozświetlacz nadaje cerze subtelną świeżość i blask, a spojrzeniu wyjątkową promienność. Pozwala rozświetlić wybrane partie twarzy, sprawiając, że cera wygląda na zdrową i wypoczętą. Zawarty w formule olejek z acai odpowiednio pielęgnuje skórę i sprawia, że jest gładka i miękka w dotyku. Dzięki unikalnej kompozycji kilku odcieni, rozświetlacz podkreśli naturalne piękno każdej kobiety i stanowić będzie efektowne wykończenie makijażu.

Całość prezentuje się dość zgrabnie. Opakowanie dobrze leży w dłoni, a zatrzask po wielokrotnym przeze mnie otwieraniu i zamykaniu nadal jest mocny. Jednak najpiękniejszy element wizualny to rozświetlacz sam w sobie – kolorowa mozaika z eleganckimi nacięciami. Mogę jedynie wyrazić obawy, że po dłuższym używaniu linie znikną, a produkt straci trochę na swoim uroku, jednak nie jest to powód do rozpaczy.
Pora jednak przejść do meritum: jak kosmetyk wygląda po nałożeniu?

Moim zdaniem – pięknie!
Mineralny rozświetlacz od Lirene jest rozświetlaczem dość jasnym, sprawdzającym się raczej przy nieopalonej cerze. Dzięki wielu odcieniom zamkniętym w jednym produkcie możemy eksperymentować z efektem końcowym, zaczynając od nałożenia śnieżnej bieli, kończąc na chłodnym beżu, jednak po zmieszaniu wszystkich tych barw kolor pozostaje jasny.
Błysk, a właściwie połysk – przepiękny! Nie doświadczymy tu efektu brokatowych drobinek, a raczej gładką, jakby szklaną, taflę – to, co moim zdaniem, wygląda najbardziej stylowo. Starałam się uchwycić ten efekt na poniższym zdjęciu i z zaskoczeniem stwierdzam, że wygląda zgodnie z rzeczywistością. 
Konsystencja jest lekka i przyjemna, równie dobrze się go nakłada pędzelkiem, co palcami.
Produkt jest wydajny i długo utrzymuje się na buzi. W cenie 22,68 zł otrzymujemy 9 gram, które powinno nam starczyć na bardzo długo. Dla mnie jest to nowy ulubieniec, z uwagi na odcień i efekt, który daje na skórze. Dostaniecie go w drogerii SuperKoszyk.pl pod TYM LINKIEM.

A Wy, znacie ten kosmetyk? A może macie inny ulubiony rozświetlacz? 

Za udostępnienie produktu do recenzji dziękuję drogerii SuperKoszyk.pl 

28 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *