technologia | programowanie

Sztuczna inteligencja ma dziecko! Czy jest niebezpieczne?

Zastanawiałaś się kiedyś jaki będzie ostatni wynalazek stworzony przez człowieka? Pewnie sądzisz, że człowiek nigdy nie przestanie tworzyć – musiałby najpierw przestać istnieć. Zadam więc pytanie jeszcze raz: zastanawiałaś się kiedyś jaki będzie ostatni PIONIERSKI wynalazek stworzony przez człowieka? A co, jeśli nadejdzie moment, w którym tworzenie człowiekowi przestanie się opłacać, bo sztuczna inteligencja stanie się w tym lepsza? Ten moment jest bliższy niż sądzisz – kilka miesięcy temu powstało dziecko sztucznej inteligencji, czyli pierwsza sztuczna inteligencja stworzona przez inną sztuczną inteligencję.

Osobliwość technologiczna – co to jest?

Osiągnięcie osobliwości technologicznej to hipotetyczny moment w przyszłości, gdy AI stworzy pierwszą AI, która będzie od niego lepsza. Ta AI będzie tworzyła kolejne, a one następne, co doprowadzi do niewiarygodnej eskalacji wiedzy i zdolności AI, które w końcu staną się lepsze od człowieka. Niektórzy ten moment określają jako koniec ludzkości, gdyż maszyny staną się od nas lepsze w wytwarzaniu, analizie danych, pracy… Będą same się uczyć, rozwijać, a tempo, które osiągną, nigdy nie zostanie dogonione przez człowieka.

Nic więc dziwnego, że Elon Musk straszy nas sztuczną inteligencją i podkreśla, że jedyną szansą na przetrwanie człowieka jest łączenie ludzkich organizmów z maszynami. Symbioza z robotami, wszczepy rozszerzające nasze możliwości, pozwalające być tak dobre jak hipotetyczne maszyny – to jego zdaniem najlepsze co ludzkość może dla siebie zrobić.

Czy sztuczna inteligencja jest naprawdę inteligentna?

Na całym świecie powstają konwencje dotyczące rozwoju sztucznej inteligencji. Dyskutuje się o tym, czy każdy programista ma prawo tworzyć AI, czy powinni to robić tylko wybrani, którzy wcześniej podpiszą deklarację podobną do przysięgi Hipokratesa. Na uczelniach rozwija się gałąź nauki filozofia sztucznej inteligencji, a studenci na zajęciach dyskutują o tym na ile bunt maszyn jest realny. Czy w ogóle powinniśmy się bać postępu, czy jest on nieunikniony? A może idąc za filozofem Johnem Searle, powinniśmy przyjąć, że sztuczna inteligencja nigdy nie będzie naprawdę inteligentna. Wyjaśnił to w eksperymencie Argument Chińskiego Pokoju (więcej na ten temat przeczytasz na Wiki). Idea jest taka, że jeśli zostaniesz zamknięta w pokoju z podręcznikami w języku chińskim, nauczysz się alfabetu i gramatyki i będziesz się tak sprawnie nim posługiwać, że Chińczycy zaczną rozumieć co piszesz i mówisz – to absolutnie nie oznacza, że TY SAMA ten język rozumiesz. Searle porównuje to do tego w jaki sposób myśli sztuczna inteligencja.

Czy Google wywoła zagładę?

Debaty trwają. W tym czasie Google, oficjalnie zwolennik bliżej niesprecyzowanych regulacji dotyczących tworzenia sztucznej inteligencji, w maju 2017 roku rozpoczął projekt AutoML. Zakładał on stworzenie AI, która stworzy swoje dziecko. Na efekty nie trzeba było długo czekać – pierwsza sztuczna inteligencja stworzona przez sztuczną inteligencję ujrzała światło dzienne w grudniu 2017 roku. Nazywa się NASNet.

Co najbardziej w tym wszystkim fascynujące (przerażające) – NASNet jest zarówno lepszy od swojego rodzica, jak i od ludzi. Stworzony jako model do rozpoznawania obiektów na nagraniach wideo, w testach osiągnął 82,7% dokładności. To wynik o 1,2% lepszy, niż jakikolwiek algorytm stworzony przez człowieka (stan z dnia narodzin NASNetu).

Owszem, stworzona inteligencja nie jest jeszcze lepsza od człowieka w rozpoznawaniu obrazu – na szczęście. Moment osobliwości technologicznej jeszcze nie został osiągnięty. Z drugiej jednak strony stworzenie pierwszej sztucznej inteligencji przez inną sztuczną inteligencję, jest czymś niezwykłym. Niezwykłe jest też, że „dziecko” jest lepsze od rodzica i od tego, co stworzyli ludzie. Co jednak się stanie, jeśli dziecko stworzy kolejne dziecko i lawinowo algorytmy zaczną się same udoskonalać?

AI w służbie ludzkości

W XXI wieku algorytm ten jest niezwykle potrzebny. Systemy automatycznego rozpoznawania obrazu znajdą zastosowanie na lotniskach, umożliwiając nam przejście przez cały proces od rejestracji bagażu, przez kontrolę paszportową i odprawę, bez udziału osób trzecich (w Australii to rozwiązanie jest właśnie testowane). Automatyczne rozpoznawanie ludzi ma też duży potencjał w branży ochroniarskiej, gdzie człowiek nie jest w stanie skupić zbyt długo uwagi na ekranie. Te zastosowania znaczącą poprawią komfort naszego życia.

Ale jaka przyszłość czeka nasz rozwój zawodowy?

Pozostawiam Cię z tym pytaniem. Daj znać w komentarzu co myślisz o symbiozie człowieka i myślących maszyn. Jesteś za nieustannym rozwojem AI, a może już pakujesz walizki na inną planetę?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *