literatura | publicystyka,  niepełnosprawność,  opinie | recenzje,  podróże | wydarzenia,  przemyślenia,  stylizacje | makijaż,  technologia | programowanie

Jestem na okładce Harper’s Bazaar!

Marzenia się nie spełniają, je się spełnia. Ciężką pracą, ale też wiarą w sukces i dbaniem o innych. Człowiek nie jest samotną wyspą, a niektórych sukcesów bez czyjegoś wsparcia nie odniesiemy. Chcę się pochwalić swoim kolejnym spełnionym marzeniem i jednocześnie podziękować Ci, Mój Drogi Czytelniku i Moja Droga Czytelniczko. Znalazłam się na czwartej okładce ostatniego magazynu Harper’s Bazaar! Numer ukazał się kilka tygodni temu, a ja nadal w to nie wierzę.

Ostatnia okładka magazynu Harper’s Bazaar jest nasza!

Dziękuję Ci. Za to, że jesteś tu i mnie wspierasz. Działam intensywnie w Internecie, dostarczam treści, które są dla Ciebie interesujące. Piszę o technologiach, promuję kobiety w tej branży, sama jestem programistką. Piszę też książki. Mam ich na koncie pięć. Napisałam kilkadziesiąt opowiadań, które pojawiły się w różnych antologiach. Mało tego, bardzo dużo opowiadam o niepełnosprawności, piszę felietony i pokazuję różne strony życia. No i hobbystycznie zajmuję się modą, biorę udział w różnych sesjach, promuję body positive i działam charytatywnie. I serio, nie wiem, który z tych tematów akurat CIEBIE najbardziej poruszył w mojej działalności, ale wiem, że coś we mnie sprawiło, że czytasz, jesteś tu, dopingujesz. I za to Ci dziękuję, bo żaden twórca nie istnieje w próżni.

Grudniowy numer Harper’s Bazaar, a w nim same wojowniczki!

Na czwartej (ostatniej, tylnej) okładce „Harper’s Bazaar” pojawiło się całe grono niezwykłych kobiet. Wszystkie jesteśmy wojowniczkami, o coś walczymy, dajemy coś od siebie, działamy. Czasem kosztem naszego wolnego czasu, ale jak można w ogóle mówić o koszcie, gdy nasze działania mają moc zmieniania świata? Serio, ja naprawdę wierzę w to, że garstka kobiet jest w stanie poruszyć ziemię. Piszę dzisiejszy wpis wzruszona i poruszona i choć jest to być może nieprofesjonalne (a na pewno moje myśli są nieposkładane) to chcę jednego. Uwierz, że Ty też możesz coś zmienić. Polubić siebie i zadbać o otoczenie. Zrealizować marzenie, założyć firmę, a nawet rzucić wszystko i zacząć podróżować. Zmiany nigdy nie są łatwe, ale nikt nie obiecywał łatwego życia. A sukces, na który zapracujesz, smakuje pełniej. Pamiętaj też, by docenić tych, którzy są wokół Ciebie, dostrzec ich potencjał. Jesteśmy częścią społeczeństwa, kroplą wody w rzece życia. Ale możemy drążyć skałę.

To już ostatni numer Harper’s Bazaar!

Ten numer jest dla mnie podwójnie wyjątkowy: nie dość, że pełno w nim inspirujących historii, do których lektury Cię zachęcam, to jest to ostatni numer polskiego wydania magazynu Harper’s Bazaar. Więcej nie będzie. To ogromna szkoda, że tak znaczący na naszym rynku magazyn zostaje zamknięty, a rynek czasopism drukowanych kurczy się o wartościową pozycję. To też niezwykłe szczęście, że udało mi się marzenie spełnić tuż przed zamknięciem magazynu, prawda?

Grudniowy numer Harper’s Bazaar znajdziesz w kioskach!

W tej sytuacji – raz jeszcze dziękuję. I mam nadzieję, że cieszysz się ze mną. Poniżej znajdziesz trochę zdjęć magazynu. Wiedz też, że jeśli nie chcesz kupować, a interesują Cię historie dziesięciu współczesnych wojowniczek – znajdziesz je na oficjalnej stronie magazynu „Harper’s Bazaar” w zakładce Evoque – I’m on the move. Bowiem oficjalnym sponsorem konkursu, dzięki któremu masz możliwość poznać nasze opowieści, jest firma Land Rover. A ja już wkrótce, jeśli wszystko się ułoży, ruszę do Zakopanego zrealizować drugą część nagrody – i ruszę luksusowym Land Roverem Evoque. Oczywiście zdam Ci pełną relację z pobytu – śledź tylko Facebook’a i Instagrama! Tymczasem ja wracam do sobotnich zajęć, czeka mnie trochę pracy, a i nowe teksty mam do napisania.

Nie mogę się doczekać, aż dam Ci je do przeczytania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.