opinie | recenzje

Olejowa pasta myjąca uniwersalna The Secret of Healing – review #41

pasta myjąca
Kilka miesięcy temu opowiadałam Wam o domowych kosmetykach The Secret of Healing, robionych przez przesympatyczną Izę. Wywiad z Izą przeczytacie TUTAJ. Obiecałam Wam wtedy, że wrócę z postem z opinią na temat produktów. Po długich i intensywnych testach – nadszedł ten dzień! Dziś opowiem Wam o myjącej paście do twarzy, o kolorze żółtym niczym kanarek.

the secret of healing
Do każdego z kosmetyków Iza dołącza instrukcję użycia oraz informacje o składzie. Na temat pasty możemy przeczytać:
OLEJOWA PASTA MYJĄCA UNIWERSALNA 80 ml
Skład: wodorowęglan sodu, olej z pestek czereśni, olej marchewkowy, gliceryna, mnóstwo miłości <3
Przechowywanie i termin ważności: 3.10.2016, przechowywać w lodówce lub chłodnym miejscu
Używanie: należy nanieść na dłonie, a później na twarz: delikatnie wmasowywać. Pasta ta działa na zasadzie chemicznych reakcji: tłuszcz (oleje) rozpuszcza tłuszcz (naturalne sebum twarzy), dlatego jest zgodna z fizjologią skóry. Wodorowęglan sodu zapewnia peeling i oczyszczenie. Po każdym myciu należy koniecznie tonizować twarz.
kosmetyki ręcznie robione
Do testów przystąpiłam z ogromnym entuzjazmem. Zmartwił mnie trochę termin ważności, ale Iza mnie uspokoiła, że jeśli będę kosmetyk trzymała w lodówce, to dłużej zachowa swoją świeżość. Oczywiście mój najwyższy poziom roztrzepania wziął górę i niejednokrotnie pasta została w łazience. Tak traktowana przetrwała około dwóch miesięcy – potem zaczęła dziwnie pachnieć i zmieniła się jej konsystencja. Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że produkt jest bardzo wydajny, ponieważ po tym czasie zużyłam niewiele ponad połowę opakowania.

przepis na pastę do twarzy
Pasta ma specyficzną, grudkowatą strukturę i nauczenie się jej nakładania na twarz chwilę zajmuje. Nie klei się od razu do buzi jak na przykład typowy żel do twarzy, a trzeba ją odpowiednio wmasowywać. Jest to jednak do opanowania… i, przede wszystkim, warte efektów!
W tym roku moja cera zgłupiała i robi różne dziwne rzeczy: zatyka się, świeci, dokucza wypryskami. Gdy regularnie używałam pasty – problemy zniknęły. Na początku używałam jej dwa razy dziennie, jednak po około dwóch tygodniach zaczęłam stosować tylko raz dziennie. Pasta jest dość mocna, a moja cera ostatnio postanowiła być wrażliwa, więc przy zbyt częstym użyciu pasty – zaczęła mnie szczypać. Nie zauważyłam jednak widocznych podrażnień, a przy zmniejszeniu intensywności używania – wszystko wróciło do normy.

pasta myjąca do twarzy naturalna
Uniwersalna pasta myjąca do twarzy jest warta grzechu (zakupów). Cera po niej jest w naprawdę fajnej kondyncji, wydajność można pochwalić, a jasny i przejrzysty skład wraz z wyjaśnieniem zasad działania gwarantują, że wiemy, co na buzię nakładamy. Nie mam zastrzeżeń. Polecam – kosmetyki Izy znajdziecie tutaj: The Secret of Healing.

the secret of healing opinie

Jeśli podoba Ci się ten tekst, proszę podziel się ze znajomymi!

14 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

shares
Skip to content