• literatura | publicystyka

    Krew Zapomnianych Bogów – nowa antologia z moim udziałem, w przygotowaniu

    Mitologie nigdy nie zostaną zapomniane. Choć opowieści się w nich przewijające mają już setki lat, ciągle fascynują. Pradawne stwory, przerażający bogowie, władza, zemsta, przemoc, wybaczenie i obojętność – te wątki, odpowiednio ujęte, potrafią przyspieszyć bicie serca czy zmrozić krew w żyłach. Dziś zachęcam Was do śledzenia kolejnego projektu, w którym mam przyjemność uczestniczyć. Antologia „Krew Zapomnianych Bogów” to pierwszy w Polsce zbiór opowiadań grozy utrzymanych w słowiańskich klimatach. A zresztą… przeczytajcie oficjalną notkę! Krew Zapomnianych Bogów – to pierwsza polska antologia grozy w słowiańskich klimatach! Czternastu autorów połączyło swoje siły i stworzyło jedyny w swoim rodzaju zbiór opowiadań. Stare gusła, dziwaczne przesądy, przeraźliwe rytuały, demony i nocne stwory, wszystko to…

  • literatura | publicystyka

    „Demononicon” – niech zadrżą niebiosa!

    Abaddon, Azazel, Astaroth, Belzebub, Lucyfer – to imiona tylko nielicznych spośród całego grona demonów. Od wieków straszono nimi młodszych i starszych, opowiadano sobie historie mrożące krew w żyłach i dbano o to, by ich legenda nie zanikła. Orszak demonów napędzanych ludzką wyobraźnią towarzyszy nam od zarania dziejów… I to się nie zmieni. Właśnie powstaje niezwykła antologia – „Demononicon”, której mam przyjemność patronować. Grupa autorów zafascynowanych demonicznym mrokiem postanowiła udowodnić, że choć człowiek wciąż się rozwija, to pierwotne lęki wciąż stanowią siłę napędową grozy. Ja już nie mogę się doczekać lektury. A i Was gorąco zachęcam do zainteresowania się tą niezwykłą pozycją od Wydawnictwa Horror Masakra. Już wkrótce zadrżą niebiosa… Oficjalna…

  • literatura | publicystyka

    Toystories!

    Dzieciństwo – okres, który pamiętam jak przez mgłę, ale nigdy nie waham się twierdzić, że był piękny. Wolność, swoboda, zabawa. Wspaniali przyjaciele, nieskomplikowane życie i pierwsza styczność z literaturą – miłość zaszczepiona przez rodziców, za co mogę być im jedynie dozgonnie wdzięczna. Gdy zastanawiam się jaką miałam ulubioną książkę w dzieciństwie, pierwsze co przychodzi mi do głowy to baśnie Braci Grimm. Wciąż pamiętam ile frajdy sprawiało mi czytanie tych przepełnionych mrokiem historii. Każdą znałam na pamięć, mimo że czytać się nauczyłam stosunkowo późno… Dwa duże tomy, nieporęczne w łóżku, a jednak towarzyszące mi przed snem. W wersji dla starszych dzieci i dla młodszych – chyba łatwo się domyślić, który wolałam…