• literatura | publicystyka

    To już rok!

    Ale ten czas szybko leci! Czy wiecie, że dziś mija dokładnie rok od premiery „Bo śmierć to dopiero początek”? Pamiętam to wydarzenie jak przez mgłę. Towarzyszące mi wtedy nerwów nie da się opisać. Drżenie rąk, niepewność… Panikowałam z praktycznie każdego powodu: czy nie powiem nic głupiego, czy książki zostaną wydrukowane na czas, czy wystarczy cukierków, którymi chciałam obdarzyć gości, a nawet czy mi koło nie odpadnie jak będę wchodzić „na scenę” – istne szaleństwo. Na szczęście wszystko się udało i pozostały cudowne, choć z nerwów mgliste, wspomnienia. Od tej pory naprawdę dużo się wydarzyło. Zaczęłam jeździć po konwentach, założyłam bloga, rozkręciłam fanpage, zorganizowałam kilka konkursów… Dziś stawiam sobie pytanie: czy…

  • literatura | publicystyka,  niepełnosprawność

    Wieści z placu boju!

    Dzisiaj notka krótka, ale za to konkretna. Dlaczego? Egzaminy. Dwa. Zbliżają się… Cichutko się do mnie skradają … W niedzielę piszę badania operacyjne. Podstępna żmija. Niby takie wszystko proste, niby człowiek myśli, że już, już, osiągnął sukces, a tu cap! i trzyma Cię bestia za kark złowieszczo chichocząc do ucha. Dramatyzuję? Bynajmniej… Oczywiście ponieważ nie potrafię się uczyć na okrągło, to spędzam czas też na innych zajęciach. Męczę się z pewną książką o wampirach – jak ja przez to przebrnę, to będzie cud. Niby wszystko fajne, niby przyjemne, niby nawet lekko napisane. Ale pomysł tak ograny i kiczowaty, że aż boli. Wczoraj dla oddechu chwyciłam jakiś zbiór opowiadań. Spodobał mi się, bo ma sporo…

  • literatura | publicystyka

    Po dożynkach

    Od dożynek minęło już kilka dni, jednak emocje pozostały. To była specyficzna niedziela, która mnie nauczyła czegoś o społeczeństwie. Dla niewtajemniczonych: witkowskie (gminno-powiatowe! :P) dożynki spędziłam stojąc na stadionie z książkami. Z samego rana rozstawiłam się z przyjaciółką. Miałyśmy mały stoliczek, cały karton moich książek, parasol chroniący bladą skórę przed słońcem, zachęcający plakat i oczywiście cukierki! I, co się okazało, miałyśmy dłuuugie godziny na to, by sobie plotkować, niczym się nie przejmując. Do godziny 14tej nie poszła żadna książka. Cóż, parafrazując pewne powiedzenie, złe dobrego początki. Wtedy też nastąpiła zmiana w składzie. Od tej pory spędzałam czas z przyjacielem. Co robiliśmy przez cały ten czas? Jak powyżej – oddawaliśmy się…

  • literatura | publicystyka,  niepełnosprawność,  podróże | wydarzenia,  przemyślenia,  technologia | programowanie

    Wszyscy mają bloga – mam i ja!

    W ten mroczny dzień, gdy za oknem temperatura nie zachęca do spacerów, a wijące się na horyzoncie chmury prowokują do wtulenia głowy w poduszkę, wreszcie udało mi się zmotywować do założenia bloga. Ktoś z moich bliskich znajomych na pewno w tym momencie spyta łapiąc się za głowę: Za mało masz roboty, głupia? Cóż, nie, nie mam za mało. Ale czytając fascynujące blogi innych pisarzy, cierpiąc przez ograniczenia ilości znaków na fejsie, blipie czy twitterze, stwierdziłam – pora w końcu swoje myśli przelać na papi… eee, ekran komputera. Kilka słów dla tych, którzy mnie nie znają. Stałych Czytelników mych książek, Przyjaciół czy też tak zwanych fejsbukowych fanów proszę o przetrwanie zbyt…