• literatura | publicystyka

    Toystories!

    Dzieciństwo – okres, który pamiętam jak przez mgłę, ale nigdy nie waham się twierdzić, że był piękny. Wolność, swoboda, zabawa. Wspaniali przyjaciele, nieskomplikowane życie i pierwsza styczność z literaturą – miłość zaszczepiona przez rodziców, za co mogę być im jedynie dozgonnie wdzięczna. Gdy zastanawiam się jaką miałam ulubioną książkę w dzieciństwie, pierwsze co przychodzi mi do głowy to baśnie Braci Grimm. Wciąż pamiętam ile frajdy sprawiało mi czytanie tych przepełnionych mrokiem historii. Każdą znałam na pamięć, mimo że czytać się nauczyłam stosunkowo późno… Dwa duże tomy, nieporęczne w łóżku, a jednak towarzyszące mi przed snem. W wersji dla starszych dzieci i dla młodszych – chyba łatwo się domyślić, który wolałam…