• przemyślenia

    Talent, stwór mityczny czy zwierz domowy?

    Zaglądam na profil pewnej znanej wizażystki. Nic nie wywołuje efektu „łał”, wszystko jest podobne, cienie nieroztarte, kolory źle dobrane. Czytam popularną książkę. Przerażają mnie błędy gramatyczne, stylistyczne, językowe. Patrzę na zdjęcia znanego fotografa. Prześwietlone, krzywe, nieostre.  Słucham na żywo modnego wokalisty. Uszy mi więdną. I jakkolwiek o gustach się nie dyskutuje, a jest wielce prawdopodobny fakt, że ja się po prostu nie znam – zaczynam zastanawiać się nad pojęciem talentu w dzisiejszym świecie. Świecie, w którym gwiazdy tańczą, śpiewają, skaczą do wody i wydają książki, jakby wszystkie muzy na raz chwyciły za szaty. O świecie, w którym najistotniejszy jest dobry marketing. Czym jest talent? Spytajmy słownika języka polskiego, PWN. I…