• stylizacje | makijaż

    Outfit #98 – Heart-shaped glasses

    Czerwień – kolor miłości, siły i pewności siebie. Kiedyś w jednym z moich ulubionych programów na Discovery Channel przeprowadzano eksperyment. Sprawdzano jak mocno czerwień oddziałuje na człowieka. Po tym „seansie” – zapragnęłam mieć czerwoną sukienkę w szafie.  all photos by Perfectamente Photography Uwielbiam eksperymenty empiryczne – lepiej do mnie przemawiają niż statystyki. O co chodziło we wspomnianym programie? Zadanie było pozornie banalne: modelka miała przechadzać się ulicą. Najpierw w sukience w naturalnym odcieniu; następnie – w identycznej sukience (fason, materiał itd.) – tylko, że czerwonej. Pewnie zgadliście już, że czerwień przyciągała spojrzenia i przykuwała uwagę. I choć już dla samego efektu ściągania zachwyconych spojrzeń warto zainwestować w coś czerwonego –…

  • stylizacje | makijaż

    Outfit #70 – Profilage

    Dziś mam dla Was coś kompletnie nietypowego – stylizację bez czerni! Jakiś czas temu w Mohito wypatrzyłam sukienkę idealną – prosty oversize we wściekle limonkowym kolorze. Rzadko mi się to zdarza, bym zakochała się w ubraniu bez pamięci – to jeden z takich przypadków. Z tej serii jest jeszcze sukienka… wściekle różowa, równie piękna, a ja głupio się do niej szczerze, gdy przechodzę obok – ciekawe jak długo wytrwam w postanowieniu oszczędzania ;). Ale wracając do tematu: żółtą sukienkę zaczęłam nosić w sposób dość oczywisty – na rockowo, z czarnymi dodatkami i ćwiekami – wygląda wtedy bombowo! Mam nadzieję, że już niedługo uda mi się to sfotografować. Tym razem jednak……

  • stylizacje | makijaż

    Outfit #60 – The future is bulletproof

    Zawsze byłam człowiekiem skrajności. W temacie garderoby także. Większość ubrań wydaje mi się nudna. Ale gdy już coś mi wpadnie w oko – nie ma zmiłuj. Jedyne co mnie może powstrzymać przed zakupem to cena. Zwykle jednak są to rzeczy w moim zasięgu, płaczące i wołające do mnie „mamo, kup!”. Czy można dziecku odmówić?! 😉 Zawsze nienawidziłam sportowego obuwia. To jeden z tych elementów stroju, który darzyłam wyjątkowo mocnym negatywnym uczuciem. Jak to jednak ze mną często bywa – pewnego dnia przez przypadek wpadłam w sieci na neonowe ombre ‚najki’. Uśmiechały się do mnie z ekranu i przyzywały śpiewem syrenim… W ten sposób kupiłam swoje pierwsze w życiu sportowe buty.…