• literatura | publicystyka

    Głośno milczę

    Milczę. Tak głośno milczę… Gdy patrzę na datę ostatniej notki – jest mi trochę wstyd. Obiecywałam blogować regularnie. Ale tylko trochę. Mój wskaźnik „mam dość” zbliża się do apogeum. Takiej czerwonej kropki na termometrze cierpliwości, która wkrótce wybuchnie i zaleje świat rtęciową tęczą. Albo i nie. Taką mam nadzieję. Wbrew pozorom nie jestem w złym nastroju. Ba, słoneczko za oknem świeci, cieszą się dzieci! Tylko czemu, ja się pytam, czemu wybrałam sobie Polibudę?! A miałam taki piękny plan zostania menelem. Albo żulem. Co za różnica. Tak, dokładnie, stali Czytelnicy bloga już chyba przywykli, że gdy tylko nadchodzi sesja egzaminacyjna ilość notek na blogu gwałtownie spada, a mi włącza się tryb…