• literatura | publicystyka

    Je t’aime Paris! część I

    Wróciłam. Siedzę przed komputerem, a czas przepływa mi przez palce. Spalona słońcem, z melancholijnym uśmiechem na ustach, z tęsknotą w oczach, powolutku uświadamiam sobie, że wróciłam z Paryża… Radośnie, choć ze łzą w oku wspominam każdą chwilę, przeżywam ją na nowo, smakuję. Mam wrażenie jakbyśmy wyjechali wczoraj, a jednak jakimś cudem jestem znów w domu. Dziś rzeczywistość średnio do mnie dociera. Nic dziwnego, kawałek siebie zostawiłam 1300 km stąd. Kawałek serca. To były jedne z moich piękniejszych wakacji. I choć najchętniej siedziałabym i wspominała, to jedna rzecz wydaje mi się jeszcze bardziej przyjemna: wspominać z Wami. Postaram się opowiedzieć ten tydzień z najdrobniejszymi szczegółami. Co się je, co pije, gdzie…