• literatura | publicystyka

    To już rok!

    Ale ten czas szybko leci! Czy wiecie, że dziś mija dokładnie rok od premiery „Bo śmierć to dopiero początek”? Pamiętam to wydarzenie jak przez mgłę. Towarzyszące mi wtedy nerwów nie da się opisać. Drżenie rąk, niepewność… Panikowałam z praktycznie każdego powodu: czy nie powiem nic głupiego, czy książki zostaną wydrukowane na czas, czy wystarczy cukierków, którymi chciałam obdarzyć gości, a nawet czy mi koło nie odpadnie jak będę wchodzić „na scenę” – istne szaleństwo. Na szczęście wszystko się udało i pozostały cudowne, choć z nerwów mgliste, wspomnienia. Od tej pory naprawdę dużo się wydarzyło. Zaczęłam jeździć po konwentach, założyłam bloga, rozkręciłam fanpage, zorganizowałam kilka konkursów… Dziś stawiam sobie pytanie: czy…