• podróże | wydarzenia,  przemyślenia

    Ucieczki i powroty, spojrzenia i tęsknoty

    Dobrze móc czasem uciec. To nie musi być drugi koniec świata. Ważne, by być z dala od trosk. By choć na chwilę móc zapomnieć o trapiących kłopotach, goniących terminach, dzwoniących telefonach. Dobrze jest znaleźć swoją przystań. Miejsce, gdzie nie ma komputera, nieustannie pikającego czatu, przypomnień, maili, powiadomień. Złapać te rzadkie chwile, gdy nieustannie pędząca rzeczywistość zwolni. Choć na sekundę, choć na momencik. Nawet gdy kochasz swoją pracę, potrzebujesz przystani. To nie musi być konkretne miejsce – to może być specyifczny stan. Ducha, serca, umysłu. Gdy czujesz się wolny. Ja swoją przystań po raz kolejny odnalazłam w małym czarnym pudełku. Wpatrzona w wizjer aparatu na krótką chwilę mogłam zapomnieć. Z wyciszonym…

  • literatura | publicystyka

    Chwile spokojne, chwile radosne

    Rok w rok, gdy nadchodzi wiosna, przypominam sobie jak bardzo relaksująca potrafi być fotografia. Moja miłość do zdjęć jest specyficzna – potrafię miesiącami nie mieć aparatu w ręku, by któregoś ciepłego dnia dać się porwać przyjemności płynącej z uwieczniania chwil. Wracamy do siebie niczym starzy kochankowie, na jeden krótki raz. By odczuć satysfakcję, a potem znowu o sobie zapomnieć na długie miesiące, w biegu życia nie mając dla siebie czasu. Mój romans odżył w sobotę. Świąteczna wycieczka do Kórnika przypomniała mi ile rozkoszy daje wsłuchiwanie się w dźwięki aparatu. Specyficzne mechaniczne tarcie w poszukiwaniu ostrości, ciche kliknięcie, gdy wyzwalam migawkę… Patrzenie na świat kadrami, wyłączenie się na ludzi i wsłuchanie…