• literatura | publicystyka

    Tydzień temu w Zagórowie…

    Dziś mija równo tydzień od spotkania w Zagórowie, a ja ciągle mam wrażenie, jakby to było wczoraj. Niesamowite jak ten czas szybko leci. Ale jeszcze bardziej niesamowite, że dobre wspomnienia nie tracą nic ze swojej wyrazistości… Lubię kolekcjonować takie chwile, zbierać w głowie pozytywne emocje – to one często ratują nastrój w gorsze dni: szare, smutne i deszczowe. To uczucie, gdy wkracza się na zupełnie nowy teren. Niepewność i ekscytacja: co nas czeka, kogo poznamy, czy uda nam się złapać wspólny język ze słuchaczami? Niezwykłe. Spodziewałam się, że na spotkaniu będzie miło – ale nie sądziłam, że aż tak. Zostałam przepytana przez prowadzącą spotkanię – Kasię – chyba ze wszystkiego:…