• opinie | recenzje

    Review #22 – Garter from Factory of Nightmares

    Życie pracoholika: człowiek ciągle coś robi, a i tak sterta zaległości rośnie. Szczególnie zimą, gdy jedyne o czym się myśli to głębokie zakopanie w łóżeczku. Przynajmniej tak na mnie działają ponure dni. Ale! Dzisiaj… wyszło słońce. A ja w ciągu kilku godzin nadrobiłam to, z czym męczyłam się od tygodnia. Meteopatia to czyste zło. I skoro już o 11. znalazłam chwilę by wylądować tutaj i dla Was coś napisać… pomyślałam, że dawno nie było żadnej opinii o produkcie. Okazja do pisania podwójna: po długiej nieobecności na rynku, Dream Catchers powraca pod nową nazwą – Factory of Nightmares. A skoro w mojej szufladzie leży jeszcze jedna nieopisana podwiązka… Pora wziąć się…