• literatura | publicystyka

    MSI Dragon University – relacja

    Kilka dni luzu i człowiek traci rachubę czasu. Po ostatniej gonitwie i życiu w podróży, taka chwila luzu mi się przydała. Faktem jednak jest, że długo nie wytrzymuję na „urlopie”. Ja po prostu lubię to co robię – a gdy pasja staje się pracą (bądź praca pasją) – jak można sobie odpuścić? W głowie już kołacze mi się pewien projekt literacki (psst!), inny projekt po roku dłubaniny – w końcu zamykamy. Wkrótce będziemy mówić wprost w czym rzecz (i czy coś z tego wyniknie). Jednak nie o planach chciałam pisać – a o wydarzeniu, które już dawno podsumować obiecałam. Czemu więc zaczęłam od rachuby czasu? Ano temu, że ciągle mam…