• stylizacje | makijaż

    Outfit #110 – Gothic Girl

    Rzeczywistość lubi się mną bawić. Żartować z moich „zawsze” i „nigdy”. Moda staje się zagadką, a zakupy walką o przetrwanie. Nigdy umarło. Dzisiejszą paplaninę zdominują najbrzydsze buty świata, których rok temu obiecywałam sobie nigdy nie założyć i wakacyjny luzak, który niespodziewanie stał się gotyckim hippisem. Zapraszam do lektury! Pamiętacie post sprzed kilku tygodni, ten w którym wybrałam się po sandały, a wróciłam ze szpilkami ze szpicem? W miniony weekend zaliczyłam kolejne podejście do zakupu butów. Tym razem byłam w desperacji – w końcu słońce zaczęło prażyć tak, jak uwielbiam, a na wakacyjne wojaże koniecznie potrzebowałam czegoś na płaskiej podeszwie. Swoją drogą to jakiś fenomen, że z zakupem szpilek w swoim…