• literatura | publicystyka

    All work, no play, makes Sylwia a happy girl

    Ostatnio ciągle pracuje. Dobrze mi z tym – nadmiar obowiązków, na który przez chwilę narzekałam (ach, to lenistwo!) teraz jest dla mnie zbawieniem. Pomaga. Nie myślę o tragicznych stratach, które przeżyłam w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Nie myślę o nadchodzącej smutnej rocznicy… Pracuję. I jakoś mi z tym. Jeszcze nie dobrze, ale już nie źle. Jak zauważyłam, że ostatnią notkę pisałam półtora tygodnia temu to… Nie chce mi się wierzyć! Ten czas zbyt szybko leci. Jesień za oknem kusi pięknym słońcem. Każdy krok na dwór jednak wiąże się z przeszywającym zimnem. Nie lubię jesieni, nie lubię zimy, nie lubię zimna. Najchętniej przespałabym ten okres, a tu proszę – życie się…

  • literatura | publicystyka

    Wyznawcy heartagramu… – czyli: to naprawdę się wydarzyło! Ursynalia!

    On istnieje. Diabeł o głosie Anioła. Mroczny Anioł. Bóg wyznawców heartagramu. On jest prawdziwy. Jest człowiekiem, z krwi i kości… Jego głos to nie efekt komputerów. Na żywo brzmi lepiej niż na płytach. To niesamowite. Pan Boski. Ville Valo. Przeżyłam koncert i gdzieś w pogo zgubiłam serce… Siedzę i czuję, że powinnam płakać. Z radości i z tęsknoty. Nie mam jednak łez. Dziwne, niesamowite uczucie. Moja tablica na fejsie co chwilę zasypywana jest postami ludzi z fanclubu: tęsknimy, chcemy więcej, płaczemy z radości lub nie mamy już czym płakać. Tak, nie mogę się pozbierać. Nie dociera do mnie, że to było naprawdę. Widziałam koncert HIM… Valo na ekranie. Lech sponsoruje…