• literatura | publicystyka

    Literackie podsumowanie tygodnia #6

    Znowu z opóźnieniem – ale jest! Literackie Podsumowanie Tygodnia (a raczej: trzech tygodni). W końcu jednak chyba uda mi się wrócić do regularnego, cotygodniowego podsumowywania – trzymajcie kciuki. Nie wiesz o co chodzi? Zajrzyj TUTAJ! Przeczytałam (9/52): „Florystka” Katarzyna Bonda Do stylu pani Katarzyny trzeba się przyzwyczaić. Pierwsze wrażenie? Jak autorka tak kultowa, znana i lubiana, jak królowa kryminału, może pisać językiem aż tak prostym. Ale wiecie co? W tym tkwi jej siła. Gdy minął pierwszy szok – „Florystka” wciągnęła mnie bez reszty. Mamy tu wartką akcję, pokręconą fabułę, zaskakującą intrygę (kto jest mordercą zgadłam dopiero w połowie lektury) i wyraziste postaci. Choć szowinistyczne wkręty Meyera mnie drażniły, to ogólnie…

  • literatura | publicystyka

    Literackie podsumowanie tygodnia #5

    Na Cthulhu, jak ten czas zasuwa! Ostatnio wpadłam w wir pracy i studiowania, lekturę jakichkolwiek książek odkładając „na później”. I powtarzając: ach, spokojnie, od ostatniego podsumowania nie minęło tyle czasu, dam radę, nadrobię wyzwanie. Dziś spojrzałam ile owego czasu minęło – i cóż, szok, najczystszy. Równo miesiąc, a ja tylko jedną książkę skończyłam (i z jedną jeszcze się męczę, bo jest dobra i zła jednocześnie). Koniec więc gadania – podsumowujemy! A tych, którzy nie wiedzą o co chodzi odsyłam TUTAJ. Przeczytałam (6/52): Serię o Harrym Hole czytam od końca. Fakt, zaczęłam od „Człowieka nietoperza” (po którym obiecałam sobie, że więcej po Nesbo nie sięgnę – ale o tym pisałam już…

  • literatura | publicystyka

    Literackie podsumowanie tygodnia #4

    Kolejny tydzień, kolejne podsumowanie. Nie wiesz o co chodzi? Szczegóły tutaj. Przeczytałam (5/52): Pracowałam nad: Męczący to był i jednocześnie bardzo pozytywny tydzień. „Syndrom Riddocha” rozrósł się o kolejne znaki. Ponadto pracowałam nad fragmentem pewnej książki i… mam to zlecenie! Poza tym dużo rzeczy zawodowych, jednak z tematem dzisiejszej ultrakrótkiej notki nie związanych. Jest moc! 

  • literatura | publicystyka

    Literackie podsumowanie tygodnia #2

    Kolejny tydzień – kolejne podsumowanie! Powody powstania cyklu znajdziecie w TYM POŚCIE. Przeczytałam (3/52): „Bisy” przywiozłam wieki temu z jakiegoś konwentu – egzemplarz wyjątkowo cenny, bo z autografem. Opis na okładce sprawił jednak, że długo nie mogłam zmusić się do lektury – nie dość, że opis mnie nie porwał, to jeszcze wynikało z niego, że to środek cyklu. W poniedziałek jednak, szukając czegoś na wieczór, pomyślałam, że warto spróbować. W końcu o twórczości Stefana słyszałam tyle dobrego…  Żałuję, że tak długo zwlekałam – gdyby nie fakt, że ostatnio czytam wieczorami, styrana po całym dniu pracy – pochłonęłabym tę książkę na raz! Brak znajomości poprzednich części bardzo mi nie dokuczał –…

  • literatura | publicystyka

    Literackie podsumowanie tygodnia #1

    Literackie wyzwania budzą skrajne emocje – niektórzy z chęcią do nich dołączają, inni: intensywnie krytykują. Bo jak to tak, zmuszać się do czytania? Tylko dla jakiegoś wyzwania? Ewentualnie: ja i tak czytam, na co mi więc takie zabawy? Argumentów przeciw jest sporo, jedne z sensem, inne nie. Ja akurat jestem osobą, która lubi wszelkie „zabawy” – a dla mnie takie wyzwanie do tej kategorii się zalicza. Skoro i tak dużo czytam – czemu nie podkręcić atmosfery i nie postawić sobie za cel określonej liczby (minimum) książek w roku? Szczególnie, że ciągle sobie wyrzucam, że czytam za mało (taki paradoks: wiem, że dużo, ale to i tak za mało). Wyzwania mnie…