• literatura | publicystyka

    „Seksturysta”, Adam Ambler

    Odkąd pamiętam uwielbiam wtrącenia erotyczne, by nie rzec – pornograficzne, w literaturze. Brutalność Mastertona i mroczna namiętność Anne Rice – to przez lata odpowiadało moim gustom i powodowało wypieki na nastoletnich policzkach. Teraz dojrzałam i ze zgrozą patrzę na to, że literatura erotyczna stała się modna. Nie, nie chodzi o to, że przestała mi się podobać. Chodzi o poziom większości współczesnych książek, które regularnie wpadają mi w ręce. Gdy Adam Ambler napisał do mnie z propozycją przesłania egzemplarza recenzenckiego – wahałam się przez chwilę. Lubię dzielić się z Wami swoją opinią o przeczytanych książkach, ale jak już wiele razy pisałam – nie lubię krytykować. Nie czuję się recenzentką – mam…