• przemyślenia

    Sablewskiej sposób na kulturę

    Nie planowałam o tym pisać. Sytuacja mnie zdenerwowała, ale wyżaliłam się grzecznie wśród znajomych i zamierzałam porzucić temat… Jednak widząc rozwój sytuacji nagle do mnie dotarło: do diaska, ten blog jest po to, bym mogła dzielić się swoimi emocjami, spojrzeniem na świat, życiem! Poza tym – nigdy nie tolerowałam chamstwa w „internetowych miejscach publicznych”. Twarzą w twarz, czy nawet fejsem w fejs – każdy może zachowywać się jak chce, może być nadąsanym bubkiem lub słodką księżniczką, nie moja sprawa, ja też nie zawsze jestem miłym człowiekiem. Ale gdy w publicznym miejscu jestem obrażana za wyrażenie swojej opinii… coś nie gra. Co więcej, pal licho, gdyby to zrobiła osoba anonimowa –…