• literatura | publicystyka

    Afera w STMH!

    Sensacja! Tego jeszcze nie było! 18 lutego roku pańskiego 2013 niejaką Sylwię B. widziano w okolicy akademików Politechniki Poznańskiej. Towarzyszyła jej niejaka Anna Ch. Ich błędne spojrzenia, trzęsące się ręce i niebezpiecznie szerokie uśmiechy świadczyły o tym, że to one są odpowiedzialne za tamtejszą Aferę. Po wielu śledztwach naszych wysłanników piekieł, niestety, nic nie zostało im udowodnione. A kotły ze smołą jak się grzały, tak się grzeją… W miniony weekend śledztwo znów ruszyło! Wszystko za sprawą niejakiego Tomasza S., znanego ze strasznych zamiłowań. To właśnie jemu udało się nawiązać kontakt z Anną Ch. Jak udało się nam dowiedzieć ich spisek w imię miłości do straszności zyskał niezwykły kryptonim… STMH. Dowiedzieliśmy…