• niepełnosprawność,  przemyślenia

    Nienawidzę specjalnego traktowania, tak jak nienawidzę przewrażliwienia

    Nienawidzę specjalnego traktowania. Sytuacji, w których ktoś widzi we mnie w pierwszej kolejności biedną osobę niepełnosprawną, a nie człowieka. Momentów, gdy ktoś mnie wyróżnia – nie dlatego, bo jestem fajna, mądra czy ładna, a dlatego, bo siedzę. Wiem jednak, że świat się zmienia – i to na lepsze. Dwadzieścia lat temu osób niepełnosprawnych praktycznie nie widywało się na ulicach. Zresztą nadal w telewizji o wiele łatwiej pokazać wózkersa, który jest biedny – nie umie śpiewać, ale wszyscy przyklasną, bo jest dzielny; nic nie osiągnął, ale wszyscy się zachwycą, bo wkrótce umrze, a dziś odważył się wyjść na spacer. Na szczęście – powoli, pomalutku, coś idzie w dobrym kierunku. Sytuacja sprzed…

  • niepełnosprawność

    Człowiek bez barier 2015 – głosowanie trwa

    Człowiek bez barier to prestiżowy konkurs organizowany od 2003 roku przez Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji. Jego celem jest nagradzanie osób z niepełnosprawnościami aktywnych zawodowo, zaangażowanych społecznie, pełnych pasji i chęci by zmieniać świat. W tym roku do konkursu została zgłoszona moja kandydatura. Spośród wielu zgłoszeń, jury wyłoniło półfinałową piętnastkę – z radością oznajmiam, że i moja kandydatura tam się znalazła. Trafiłam do naprawdę zacnego grona osób, które wiele osiągnęły. Wśród kandydatów są i sportowcy, i modelki, i działacze. Ludzie czynu. Wszystkim wyróżnionym serdecznie gratuluję – to zaszczyt być wśród Was, w tym gronie. Natomiast Was, drodzy Czytelnicy, gorąco zachęcam do zajrzenia na stronę konkursu i oddania swojego głosu. Zapoznajcie się z…

  • niepełnosprawność

    O takich ludziach, którzy zawsze sobie radzili

    Podróżowanie z wózkiem (i na wózku) nie jest sztuką łatwą. To stwierdzenie z całą swoją intensywnością uderzyło mnie, gdy szykowałam się na tegoroczną majówkę. Kilkanaście godzin telefonowania po to, by wyrwać się z domu na dwa dni? Trzeba mieć nadludzką cierpliwość. Na szczęście – tego mi nie brakuje. Prawda jest taka, że osoba niepełnosprawna chcąc gdzieś wyjechać ma dwie opcje: albo spędza od groma czasu szukając komfortowego miejsca i środku transportu albo gotowa jest iść na kompromis (poświęcenie?) i pozwolić być wszędzie noszoną, dźwiganą, przesuwaną i tak dalej. Nie należę do tej drugiej grupy. Jestem świadoma, że przy mojej chorobie zawsze będę musiała na kogoś liczyć. Jednocześnie uważam, że tyle…

  • niepełnosprawność

    O wsparciu dla opiekunów ON słów kilka

    Unikam pisania o polityce na tym blogu. Jest to bagno, w które wchodzić nie chcę i które szczerze mówiąc nie interesuje mnie na tyle, by o nim dyskutować; ba – by w jakikolwiek sposób się nim emocjonować. Dziś – poniekąd wyjątek od tej reguły. Od pewnego czasu głośno jest o „rodzicach niepełnosprawnych dzieci” – szum zaczął się od protestów, na temat których wypowiedzi unikałam jak ognia. Potem były jakieś debaty, dyskusje. Teraz zaczęły pojawiać się propozycje pierwszych zmian. I, do diaska, nie wytrzymałam. Zacznę od opublikowania grafik, które w skrócie (ale dokładnie) ilustrują problem, na temat którego zamierzam dziś sobie pogadać. Grafiki pochodzą ze strony Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej…