• niepełnosprawność

    O takich ludziach, którzy zawsze sobie radzili

    Podróżowanie z wózkiem (i na wózku) nie jest sztuką łatwą. To stwierdzenie z całą swoją intensywnością uderzyło mnie, gdy szykowałam się na tegoroczną majówkę. Kilkanaście godzin telefonowania po to, by wyrwać się z domu na dwa dni? Trzeba mieć nadludzką cierpliwość. Na szczęście – tego mi nie brakuje. Prawda jest taka, że osoba niepełnosprawna chcąc gdzieś wyjechać ma dwie opcje: albo spędza od groma czasu szukając komfortowego miejsca i środku transportu albo gotowa jest iść na kompromis (poświęcenie?) i pozwolić być wszędzie noszoną, dźwiganą, przesuwaną i tak dalej. Nie należę do tej drugiej grupy. Jestem świadoma, że przy mojej chorobie zawsze będę musiała na kogoś liczyć. Jednocześnie uważam, że tyle…

  • literatura | publicystyka

    Ich liebe Berlin!

    Majówka – nie sądzicie, że minęła za szybko? Dla mnie – zdecydowanie. Dni, które spędziłam niezwykle intensywnie… w Berlinie. Mieście, o którym marzyłam od dawna, a jednak zawsze czegoś brakowało – a to czasu, a to chęci, a to pieniędzy. Trochę śmiesznie, bo do Berlina mam zaledwie 350 km. Żadna odległość w dzisiejszych czasach – czasach autostrad, samochodów, niezobowiązujących wypadów. A jednak nigdy nie mogłam się wybrać. I w końcu się udało! Chciałam napisać krótką relację. Ale, szczerze mówiąc, o czym mam pisać?    Trzy dni – dwa słoneczne, jeden deszczowy. Wspaniałe zabytki i całkowicie przypadkowe wkręcenie się na Reichstag. Byłam pod ogromnym wrażeniem – nie widoków, które wszyscy wokół…