• niepełnosprawność,  przemyślenia

    Oto słowo moje: pomagajmy z głową!

    Mówi się o tym, że należy pomagać innym. Jakkolwiek szlachetne by nasze czyny miały być, to ja zawsze dodaję: pomagajmy z głową. Dziś spotkała mnie przedziwna sytuacja. I nie wydarzyło się to w jakimś dużym mieście, w którym wszyscy są anonimowi, a w moim maleńkim i kochanym, gdzie każdy o każdym wszystko wie. Gdy rano biegłam do przychodni, półprzytomna, zbudzona o nieludzkiej godzinie, zostałam zaczepiona przez pewnego mężczyznę. Kulturalnie przystanęłam i wyjęłam słuchawki z uszu. Pan, z wyglądu sympatyczny, na pewno nie pijany zadał niezwykle odkrywcze pytanie: „Pani jest chora?”, na co ja równie odkrywczo przytaknęłam, ciekawa dalszego rozwoju wydarzeń. I wtedy ów Pan wyjął… portfel. W mojej zaskoczonej głowie…