• literatura | publicystyka

    „Baza”, czyli słów kilka o tym, jak wskoczyłam na wyższy level samozadowolenia

    Stało się: mam oficjalnie wakacje! I nie mówię tu o wolności od pracy czy szalonych wyjazdach, a o czymś o wiele cenniejszym… Komforcie psychicznym. Świadomości, że chwilowo żaden decydujący o mojej przyszłości termin mnie nie goni. Udało się. Jestem inżynierem. Ta notka nie była w planach. Ostatnio nie mam ochoty na nic – siedzę, czytam książki, gapię się w ekran komputera maltretując Alana Wake’a. I jest mi z tym dobrze. Jednak część z Was prosiła bym się pochwaliła o czym pisałam pracę. Nie mogę odmówić – zwłaszcza, że jestem z siebie dumna. Ot tak, po prostu. Zaczynamy więc! Tematem mojej pracy dyplomowej był projekt gry komputerowej. Konkretniej – casualowy survival…