• literatura | publicystyka

    Pragnienie przygody – Hobbit: Bitwa pięciu armii

    Przeżyłeś kiedyś przygodę?  Taką prawdziwą i intensywną? Tęsknisz do niej? O najnowszym „Hobbicie” mówi się wiele – więcej złego, niż dobrego, choć każdy krytykujący brak logiki jednocześnie podkreśla, że film ten jest magiczny. Piękny, po prostu. Wśród recenzji wyczytałam także, że „Hobbit: Bitwa pięciu armii” każdego z nas czegoś uczy. Skłania do refleksji. Najczęściej pojawiającym się tematem jest motywacja bohaterów i powody bitwy: czyli chęć zysku. Mówi się, że niezależnie od rasy czy wykształcenia, pieniądz napędza wszystko. I faktycznie, mogłabym seans tak podsumować. Gdyby nie inna refleksja, do której film mnie skłonił… Pytanie postawione na początku notki nie jest bezpodstawne – seria „Hobbit” okazała się moim małym osobistym „wyzwalaczem” w…

  • literatura | publicystyka

    Biegnij, Nat, biegnij! – „Zabawka diabła”, Matt Richtel

    W trakcie lektury niektórych książek, rozum mówi coś zupełnie innego niż serce… Z każdą kolejną stroną postępowanie bohatera wydaje nam się głupsze, przewracamy oczami i wzdychamy z dezaprobatą, a jednocześnie – nie możemy przestać czytać. Byle dalej, byle głębiej w historie, by dowiedzieć się: jak to się skończy? Jedną z takich książek jest „Zabawka diabła”.  Gdy usłyszałam o tej książce po raz pierwszy – od razu zapragnęłam ją przeczytać. Thriller z elementami medycznymi, dziennikarz śledczy, tajemnica i Dolina Krzemowa – czy może być ciekawsze połączenie? Nata Idle, czyli głównego bohatera, poznajemy w momencie, w którym spędza czas ze swoją chorą babcią. Spacer trwa, ptaszki ćwierkają, wszyscy się cieszą… aż do…

  • literatura | publicystyka

    „Doktor Sen”… niech spoczywają w spokoju.

    Właśnie skończyłam czytać powieść, na która, razem z wieloma fanami horroru, czekałam od dobrych kilku miesięcy… „Doktor Sen”. Lektura ta zajęła mi wyjątkowo dużo czasu. Ale nie dlatego, że jest zła – chwilowo mam fazę „literackiego przesytu” i ciężko mi się czyta jakąkolwiek książkę. Skończyłam… I nie wiem co myśleć. Nie mogę powiedzieć, że był to zmarnowany czas, bo dobrze się bawiłam. Ale legenda umarła, a ja srogo się zawiodłam. Chyba wolałabym, by „Doktor Sen” nigdy nie powstał. Ale od początku. Zacznijmy od dwóch rzeczy (o których pewnie wiele razy już wspominałam): – nie jestem fanką Kinga; czytałam kilka jego tekstów i na palcach jednej ręki mogę policzyć te, które…

  • literatura | publicystyka

    Zabierz mnie na bazar

    Z zasady nie piszę recenzji. Nie, nie chodzi o to, że nie umiem lub nie lubię. Problem jest inny: nie potrafię skrytykować książki. Choćby w ręce me wpadła kompletna szmira, to za sam fakt powstania dostałaby już pół skali. Bo wiem jak ciężko coś stworzyć i potem to wydać… Co więcej – ostatnio czytam głównie polskich autorów. I czułabym się parszywie ze świadomością, że krytykuję kogoś kogo znam lub mogę poznać. Ktoś kiedyś mi powiedział, że tym bardziej powinnam pisać recenzje, bo byłyby pełne superlatyw. Ale wtedy czułabym się nie fair wobec Was. Bo tu nie chodzi o to, że wszystko mi się podoba, a o to, że gdy zajdzie…