• literatura | publicystyka,  przemyślenia

    GAME OVER? No!

    Boże, jak mi dobrze! I nie, ten okrzyk nie jest efektem ani sukcesu jakiegokolwiek, ani rozpustnego dnia ani nawet libacji alkoholowej. Po prostu dziś mogłam odpoczywać iiiiileee chciaaaałaaam i jaaak chciaaaałaaam! Nie ma to jak wstać wcześnie rano z całą listą obowiązków opierającą się na przygotowaniu loterii na Pyrkon: zakup gadżetów, druk losów, wycinanie, składanie, tworzenie czarodziejskiej skrzyneczki… Przyjemna praca, aczkolwiek praca. I to na cały dzień. I choć mail, którego chwilę później odebrałam bardzo mnie zasmucił, to nie ma tego złego… Zacznę więc od przekazania tej ponurej wiadomości: z przyczyn ode mnie niezależnych na Pyrkonie loterii nie będzie. Dlaczego? Bo nie można. Ot co. Mimo to mam nadzieję, że…