• literatura | publicystyka

    Let’s start the party! – Polcon 2013, relacja

    To niesprawiedliwe, że przyjemne chwile mijają tak szybko! Mam wrażenie, jakby Polcon zaczął się kilka godzin temu. Wspomnienia są świeże i wyraźne, a chęć kontynuowania zabawy – nie do pohamowania. Niestety! Szarobury widok za oknem błyskawicznie sprowadza mnie na ziemię – jestem już w domu, a Polcon 2013 stał się wyłącznie wspomnieniem. Ale za to jak pięknym! Zacznę od początku. Dotarłam na teren konwentu w piątek, późnym popołudniem. Ominął mnie cały „kolejkon”, o którym przez kolejne dwa dni słuchałam anegdot. W piątek (a potem także w sobotę) akredytacja przebiegała bez zarzutu. Radośnie więc chwyciłam plakietkę gościa, ruszyłam w kierunku wind… I już zostałam rozpoznana! To niezwykle sympatyczne uczucie, gdy ludzie…

  • literatura | publicystyka

    Je t’aime Paris! część I

    Wróciłam. Siedzę przed komputerem, a czas przepływa mi przez palce. Spalona słońcem, z melancholijnym uśmiechem na ustach, z tęsknotą w oczach, powolutku uświadamiam sobie, że wróciłam z Paryża… Radośnie, choć ze łzą w oku wspominam każdą chwilę, przeżywam ją na nowo, smakuję. Mam wrażenie jakbyśmy wyjechali wczoraj, a jednak jakimś cudem jestem znów w domu. Dziś rzeczywistość średnio do mnie dociera. Nic dziwnego, kawałek siebie zostawiłam 1300 km stąd. Kawałek serca. To były jedne z moich piękniejszych wakacji. I choć najchętniej siedziałabym i wspominała, to jedna rzecz wydaje mi się jeszcze bardziej przyjemna: wspominać z Wami. Postaram się opowiedzieć ten tydzień z najdrobniejszymi szczegółami. Co się je, co pije, gdzie…

  • literatura | publicystyka

    Dzień książki w MPP na Lednicy!

    W czwartek miałam okazję odwiedzić Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Powód wizyty był dość istotny: dzień z książką i z tej okazji spotkanie autorskie. Jak było? Nie była to moja pierwsza wizyta w tym Muzeum, jednak z ostatniego razu nie wiele pamiętam. Nic dziwnego – byłam wtedy w podstawówce, na wycieczce szkolnej. A że historia nigdy mnie nie interesowała (łagodnie mówiąc…) to zapamiętałam tylko kościotrupy. Ach, i przywiozłam mały drewniany domek z ruchomym żurawiem… To były czasy ;D photo by Jakub Dzionek Od progu zostałam przywitana przez pracowników muzeum… I ruszyliśmy na wycieczkę! Do spotkania została godzina, jak więc mogłabym nie skorzystać z okazji spaceru po tak znaczącym miejscu? Moi…