• niepełnosprawność,  przemyślenia

    Nienawidzę specjalnego traktowania, tak jak nienawidzę przewrażliwienia

    Nienawidzę specjalnego traktowania. Sytuacji, w których ktoś widzi we mnie w pierwszej kolejności biedną osobę niepełnosprawną, a nie człowieka. Momentów, gdy ktoś mnie wyróżnia – nie dlatego, bo jestem fajna, mądra czy ładna, a dlatego, bo siedzę. Wiem jednak, że świat się zmienia – i to na lepsze. Dwadzieścia lat temu osób niepełnosprawnych praktycznie nie widywało się na ulicach. Zresztą nadal w telewizji o wiele łatwiej pokazać wózkersa, który jest biedny – nie umie śpiewać, ale wszyscy przyklasną, bo jest dzielny; nic nie osiągnął, ale wszyscy się zachwycą, bo wkrótce umrze, a dziś odważył się wyjść na spacer. Na szczęście – powoli, pomalutku, coś idzie w dobrym kierunku. Sytuacja sprzed…